Robię sobie styczeń z Hanią Greń, w związku z tym kolejną książką, którą przeczytałam były „Otulone ciemnością”… Przede mną jeszcze tylko jeden ton Pliszki i oczekiwanie na „Wilcze dziewczyny”. No, może jeszcze porównanie książek „Cień sprzedawcy snów” oraz „Uśpione królowe”.

Książka wydaje mi się inna niż pozostałe…
Gdybym miała określić schemat według jego powstają książki Hani to wyróżniłabym kilka składników:
  • przystojni policjanci 
  • piękne kobiety 
  • seryjny morderca 
  • duże terenowe samochody 
  • kawa
  • więcej kawy
  • trzy miasta (Wisła, Bielsko-Biała i Katowice – z którymi autorka jest związana)  

W książkach pojawia się też opis sytuacji oczami mordercy i tutaj się troszkę zdziwiłam, ponieważ w „Otulonych ciemnością” tego nie było.
Być może autorka się rozwija… 😉

Zmiany

Ciekawą zmianą jest również to, że główną bohaterką policyjną jest Benita Herrera, która prowadzi śledztwo. 
Fajnie, że w końcu pojawia się kobieta w policji – zanim sięgnęłam po tę książkę tak sobie pomyślałam, że trzeba autorce zasugerować, żeby pojawiło się więcej kobiet albo w policji, albo w roli mordercy… 
Jakby na zawołanie pojawia się Benita, otoczona oczywiście mężczyznami, piękna kobieta. Jak zwykle śledztwo jest prowadzone w kilku miejscach, są przystojni mężczyźni, są fajne samochody, ale nie ma myśli mordercy – to znaczy nie wiemy co nim kierowało, dlaczego postąpił tak a nie inaczej, pojawiają się jakieś migawki, ale to jednak nie to samo. 
I to mnie zastanowiło i właściwie do teraz zastanawiam się, czy to jest dobre posunięcie czy złe – dla mnie jako dla czytelnika? Nie mam jeszcze zdania, myślę, że poczekam na kolejną książkę, która pojawi się już 31 stycznia – „Wilcze kobiety” – i być może tam zobaczę, w którym kierunku tym razem posunęła się autorka. 

Co się dzieje?

Chłopcy zmierzający do szkoły znajdują ciało kobiety pływające po rzece. Kobieta jest otulona całunem, ma w rękach świecę, która już się nie pali, brakuje bielizny w związku z tym pada podejrzenie, że być może jest to morderstwo połączone z gwałtem.

Co się okazuje?

Okazuje się, że chwilę wcześniej spotkała się ona z pewnym mężczyzną, który uważany jest za gangstera – Aleksandrem Podżorskim. Co prawda policji nigdy nie udało się znaleźć żadnych śladów, które potwierdziłyby te podejrzenia, ale w środowisku funkcjonuje on jako gangster, z którym trzeba mieć się na baczności… Kiedy pojawia się kolejna ofiara wszystko wskazuje na to, że również jest w jakiś sposób powiązana z gangsterem. Sprawa się oczywiście zagmatwa, bo Aleksander jest bardzo przystojnym mężczyzną i Benicie serce zabije nieco szybciej… => czyli komplikacja jak zwykle 😉
Komplikacji jest nieco więcej:
  • dziecko u Procnerów – tfu, Zuza to nie komplikacja tylko nowość!!!
  • kogo kocha Petra?
  • zazdrosna Benita.

INNE KSIĄŻKI HANNY GREŃ NA POLIGONIE: