Historię Tami czytamy już dość długo, bo to historia trzytomowa, jednak odniosłam wrażenie, że jest to książka dla troszeczkę starszych dzieci niż trzyletni chłopiec. Szymonowi pewne rzeczy było trudno zrozumieć, ale zadawał dużo pytań i chciał wiedzieć, co będzie dalej… Wobec tego z przyjemnością tom trzeci objęliśmy patronatem. Należy jednak pamiętać, że aby w pełni poznać tę opowieść należy zacząć od tomu pierwszego 😉

Renata Klamerus stworzyła wyjątkową rzeczywistość, pozwalając uwierzyć czytelnikowi w niezwykłe możliwości, zostajemy oderwani od codzienności znanej nam i rozumianej by znaleźć się w świecie tworzonym w powulkanicznych realiach. Początkowo i dla mnie wykreowanie sobie tego świata było trudne, być może jestem już zbyt stara i moja wyobraźnia nie daje rady, ale szybko się wciągnęłam, a dzięki temu mogłam Szymonowi opowiedzieć to wszystko tak, by początek był dla niego łatwiejszy.

Dziś zaproponuję Wam potrójną recenzję, gdyż z opisaniem poprzednich tomów zbyt długo zwlekałam, a z częścią trzecią nie chcę czekać 😉

TOM I – Tami z krainy pięknych koni

Pomimo życia w zupełnie innych warunkach, niż zna moje dziecko, Tami i jej brat Bori to zwyczajne dzieci. Tami jest starszą siostrą, a do jej obowiązków należy opieka nad bratem, niestety, zajęta nie zauważa, że udało mu się wydłubać dziurę w ścianie. I od tej dziury wszystko się zaczyna…

Tami ukrywa ją przed rodzicami, jednak ciekawość zwycięża i gdy zauważa, że po drugiej stronie ściany coś jest zaczyna ją powiększać. To tam Tami z przyjaciółmi udają się na wycieczki by poznać grotę i jej tajemnice. A tajemnic tam mnóstwo! Poznają niesamowite miejsca, wyjątkowe osoby, w tej jaskini nie ma rzeczy niemożliwych!

TOM II – Tami z Kapadoclandii

Kiedy wakacje się kończą wszystko wraca do normy, nie ma już przejścia do groty, dzieci wracają do szkoły. Tami dodatkowo rozpoczyna naukę gry na skrzypcach. Wyjątkowo ważne wydało mi się to, jak sumienna, obowiązkowa i pracowita okazała się Tami i natychmiast stała się u nas wzorem. Jeśli myślicie, że ten tom okaże się nudniejszy, bo codzienność, szkoła, nauka, obowiązki to jesteście w błędzie! Szybko nadchodzą wakacje a Tami wraz z Kelie i Rume postanawiają zwiedzić pewne miejsce. Przygodo witaj! Niestety, nie może być zawsze miło i przyjemnie, czekają ich kłopoty i to poważne, bo przecież nie ma prawdziwej baśni bez morału i bez Czarnego Charakteru! Co tym razem czeka naszych młodych przyjaciół?

TOM III – Magiczna Kapadoclandia

W tomie trzecim Tami jest już dużą dziewczynką, pełną marzeń, ale też ciągle żądną przygód, które zresztą nie omijają jej. Tym razem przygotowuje się do konkursu – ma grać na skrzypcach aż w Polsce. Myślę, że choćby z tego powodu książka może wydać się jeszcze ciekawsza małym czytelnikom. No ale gdyby to tylko chodziło o grę na skrzypcach i o konkurs w Polsce to byłoby całkiem nudno, natomiast na bohaterów jak zwykle czekają przygody. Dzieci są starsze, więc i odważniej spoglądają przed siebie, a trudności nie są dla nich tak dużym problemem. Czy dzieci poradzą sobie ze zbójcami?

Autorka posiada ogromną umiejętność albo raczej zdolność wplatania w swoją opowieść znanych nam postaci, wydarzeń, miejsc, wątków, porusza również trudniejsze tematy, takie jak wiara, inność, tolerancja. A dzięki temu dziecko ma szansę rozwijać się podczas wspólnego czytania i rozmowy. Takie książki to ja lubię!

Kolejny plus należy dać książce za wydanie, piękne ilustracje, twarda oprawa, duża czcionka. Książki są idealnym pomysłem na prezent! Najlepiej od razu w komplecie…

A ja Was zapraszam na konkurs, który tym razem odbędzie się na Instagramie