Książka początku wydawała mi się dojść naiwna, ale kiedy zastanowiłam się głębiej nad tym, jak wyglądało moje życie na studiach – stało się dla mnie oczywiste, że książka jest napisana we właściwy sposób. Początkowo było to trudne, ale właśnie dlatego, że mój studencki czas minął bezpowrotnie już dość dawno temu…


Także jeżeli masz naście albo dwadzieścia kilka lat i ten okres studencki u Ciebie trwa lub jest dopiero przed Tobą to sięgnij po książkę. Chociaż może warto też sobie przypomnieć jak to było, nawet jeśli już dawno za nami te szaleństwa, wspólne wakacje z przyjaciółmi, miłości trwalsze i mniej trwałe…

Zaskoczeniem była dla mnie minimalna ilość literówek, to znaczy w książce trafiłam na dwie, może trzy literówki, a to jest wynik rewelacyjny, szczególnie w czasach, kiedy najczęściej korekta jest zrobiona nieumiejętnie… Także wielki plus również dla wydawnictwa za tę oznakę szacunku do czytelnika.

Dwa słowa o treści

To idealna książka na wakacje, na taki ciepły okres, gdy jesteśmy rozleniwieni, leżymy w hamaku czy na plaży. Oczywiście nie tylko dla młodych czytelników, bo przecież to wcale nie jest tak, że jeżeli książka dotyczy studentów to jest przeznaczone tylko dla studentów! Jednak trzeba mieć tę świadomość, że bohaterowie mają swoje prawa właśnie ze względu na ten wiek. Jeśli więc jesteście starsi może się okazać, że szczególnie główna bohaterka jest wyjątkowo naiwna, sama do końca nie wie, czego chce. Jest nieostrożna, czasami nawet powiedziałabym głupia, no i na własne żądanie ściąga na siebie różne kłopoty… ale ogólnie książkę czytało się naprawdę bardzo przyjemnie, a moja opinia o bohaterce tylko dowodzi tego, jak dobrze została przedstawiona w książce.

To wakacyjna historia o trzech przyjaciółkach, które wybrały się na wakacje, a na miejscu poznają trzech Polaków pracujących w sieci hoteli, gdzie się zatrzymały. Dawid, jeden z instruktorów pływania, jest niesympatyczny, traktuje lekceważąco i chyba troszkę z pogardą główną bohaterkę, która z kolei uważa, że jest on najprzystojniejszym facetem na świecie. No i jak się sami domyślacie, ona się zakochuje, natomiast on zmienia kobiety jak rękawiczki… Książka opisuje również życie uczuciowe jej przyjaciółek, ale także samą przyjaźń i ich życie. Nadchodzi jednak moment, w którym Dawid postanawia choć odrobinę poprawić swoje stosunki z Dominiką i podstępem oferuje jej pomoc w nauce pływania. Być może chodzi tylko o to, że jego przyjaciel spotyka się z jej przyjaciółką, ale może chodzi o coś zupełnie innego… Dzięki temu poznajemy ich tajemnice, przeszłość, możemy dowiedzieć się, czym powodowane jest takie a nie inne zachowanie.

Pozostaje pytanie jak potoczy się ich znajomość… myślicie, że ma szansę na sukces, jakim będzie związek, czy raczej po urlopie ich drogi się rozejdą? Jak na ich spotkania zareaguje dziewczyna, która uwielbia „przyklejać” się do Dawida?

Przyznam szczerze, że sobie trochę popłakałam na koniec… także wiecie, dzieje się!

Autorka

„Płynąc ku przeznaczeniu” to debiut Weroniki Tomali, która prywatnie jest mamą i żoną, jednak dla wielu z Was może być znana jako blogerka, autorka bloga Kto czyta książki żyje podwójnie.

Czekam na jej kolejne książki, bo ten debiut naprawdę sprawił mi wiele przyjemności.

Zdjęcie użytkownika Kto czyta książki - żyje podwójnie.