Artystyczne dusze, które połączył przypadek – tak można opisać bohaterów książki Ewy Cielesz. Mam nadzieję, że jesteście jej ciekawi… Ewka ją przeczytała i zaprasza Was na kilka słów o treści oraz bohaterach.

Jagoda, zakręcona młoda malarka, która zaczyna samodzielne życie po wyjeździe rodziców spotyka przez przypadek chłopaka. Jego twarz, dość egzotyczna zapada jej w pamięć i na jej wzór tworzy obraz – „Dymitr” jest jej pracą konkursową. Niedługo później spotyka go i już nie pozwala odejść.

On, od 10 lat mieszka w Polsce, a pochodzi z Mongolii. Jest kierowcą busa, a w wolnych chwilach czaruje ludzi swoim głosem.

Tych dwoje łączy coś niesamowitego i niespodziewanego. Jednak nie wiem, czy jest to książka o miłości. Na pewno nie tylko o miłości. Obserwujemy tu również historię przyjaźni Jagody i Agaty – zostaje ona wystawiona na ciężką próbę. Będziemy świadkami walki o przyjaźń, walki o to, co najcenniejsze. Chwile zagadek zapewni nam historia pana Wiesława. Miły staruszek zamieszkał w swoim dawnym domu. Niestety sam. Jagoda zostaje jego wnuczką. I ma z nim mnóstwo radości, ale i trochę problemów. Nie spodziewałam się, że taka historia wyniknie z tego wątku – prawie kryminał 😉 ale wróćmy do naszej pary…

Dymitr, a właściwie Ochir (Dymitrem nazywa go Jagoda, a ten od razu przyjmuje to imię i właściwie tylko jego używa – trochę dziwnie, prawda?) wprowadza się do Jagody, a ona dość szybko pozwala mu na rozwijanie jego talentu – pcha go w kierunku śpiewania w zespole i pisania tekstów… można powiedzieć, że trochę go utrzymuje. Ten jednak odnosi sukces i wszystko mogłoby być jak w bajce, gdyby nie pojawiły się problemy. Nadmiar koncertów, brak weny, używki i poczucie braku wolności. Pojawia się też zazdrość o kolejnych bohaterów tej książki – Juliusza i jego córkę.

To książka o wspólnym życiu, o docieraniu się w związku. O miłości, przyjaźni, o tym, że nie zawsze możemy doprowadzić do końca to, co zaczęliśmy. Nie wiem, czy mogę tak powiedzieć, ale denerwująca jest postawa Jagody. Jest to mądra, wykształcona dziewczyna, która pozwala sobą manipulować, ograniczać się i „wejść na głowę”. Nie wiem, czy chciałabym, żeby taką książkę przeczytała nastolatka, która dopiero kształtuje swój sposób patrzenia na świat i związki. Jagoda podporządkowuje się Dymitrowi i chociaż próbuje podejmować jakieś decyzje, jakieś kroki to nie jest konsekwentna. Nie rozumiem jej postawy. Nie wiem, co musiałoby się stać, żeby wyrwała się spod wpływu swojego narzeczonego.

Powiedziałabym, że jest to książka o toksycznym związku. Ale nie tylko. Moim zdaniem, w książce za dużo się dzieje. Jest przeładowana tematami. Koniec jest taki, że chce mi się krzyczeć na Jagodę. Jestem na nią zła do granic możliwości. Udowadnia mi, że przy Dymitrze, z którego wychodzi Ochir, zatraciła siebie całkowicie. Ale… sięgnę po drugą część. Żeby przekonać się, czy Jagoda pójdzie po rozum do głowy… A może to Dymitr się zmieni… Chociaż w to ostatnie chyba nie wierzę…