1 września szczególnie uczniom nie kojarzy się najlepiej, studenci jeszcze mają miesiąc wolności (przy odrobinie szczęścia), a pozostali pewnie nawet nie zauważą tej daty, bo urlop był krótki i już dawno o nim zapomnieli… Jest jeszcze ekipa mamusiek, które w poniedziałek „pozbędą się” dzieci wysyłając je do przedszkola lub szkoły. Dla wszystkich tych, którzy nie chcą się pogodzić z mijającymi wakacjami i mają ochotę je zaczarować mam niespodziankę! Udało mi się namówić (oj, jak je trzeba było namawiać…!) pięć świetnych blogerek by poleciły książki, które przedłużą wakacje… Zainteresowani?

Zanim pozwolę się wypowiedzieć dziewczynom kilka słów o tym, dlaczego właśnie one 🙂 wiadomo, że wszystkie obserwuję, niektóre nawet znam osobiście, ale przede wszystkim spodziewałam się (i nie myliłam ani trochę), że każda poleci inny rodzaj literatury… a to już niemal gwarancja, że zaglądając tutaj każdy znajdzie coś dla siebie!
Zresztą nie tylko Wy znajdziecie, bo tak się składa, że ja sama nie czytałam tych książek… miałam w planach, że i ja coś dorzucę od siebie, ale to jednak zbyt wysokie progi 😉

Poniżej polecajki dziewczyn, w ich wypowiedziach znajduje się link do recenzji na ich stronach, natomiast pod nimi umieściłam linki do ich miejsc w sieci, bo jestem pewna, że będziecie chcieli zostać z nimi na dłużej!

Zdjęcia wykorzystane poniżej pochodzą z blogów autorek, z podlinkowanych recenzji.

 ***

Wakacje kojarzą nam się z lekkimi, relaksującymi lekturami, które nie wymagają od czytelnika zbyt wiele i po których sam czytelnik nie spodziewa się rewelacji. Jednak czasami natrafimy na książkę, która sprawi, że nasze spojrzenie na pewne sprawy nie będzie już takie samo i która zupełnie nas zaskoczy. Takim pozytywnym zaskoczeniem była dla mnie (oczywiście) „Maresi”, czyli pierwszy tom trylogii Kroniki Czerwonego Klasztoru. Jest to opowieść (o) naszej głównej bohaterce, tytułowej Maresi, która przebywa w Czerwonym Klasztorze- jedynym miejscu, gdzie kobiety mogą decydować o swoim losie, uczyć się i żyć, tak jak chcą, niezależnie od mężczyzn. Spokojne miejsce jakim jest wyspa, zostaje zagrożone. Jak zachowają się kobiety? Czy uda się im uratować swój azyl? Ja powiem tylko tak – przeczytać warto. A po przeczytaniu- przemyśleć. Maresi jest „powerful” i brakuje mi słowa w języku polskim, które lepiej oddawałoby, co myślę o tej książce.

BLOG

INSTAGRAM

YOUTUBE

FB

Karolina, Come.book

***

 

Walka sił niebiańskich z siłami ciemności; rozważania nad tym, czy Bóg jedynie przygląda się beznamiętnie poczynaniom człowieka, czy też na swój sposób kreuje ludzkie losy… A to wszystko osadzone w charakterystycznej dla swojego gatunku fabule „new adult” zbudowanej wokół romantycznych uniesień, a jednocześnie okraszonej sporą dawką fantastyki oraz nutą dramatyzmu. Tak pokrótce można streścić powieść Melissy Darwood pt. „Larista”, otwierającą cykl „Wysłannicy”. I jest to propozycja idealna na przedłużenie wakacyjnego czasu, tym bardziej, że już jesienią pojawi się kontynuacja historii ze świata Guardianów i Tentatorów, czyli „Guerra”.
 

To pisałam ja – Domi czyta

***

Tak! Ogłaszam, że wakacje trwają nadal! Można dalej doświadczać wakacyjnych promieni słońca czytając reportaż Aleksandry Arendt „Bałtyk. Historie zza parawanu”. Odkryjemy w nim informacje dotyczące m. in. tego, jak wygląda obecnie praca latarnika, wyruszymy na poszukiwanie średniowiecznego, legendarnego grodu położonego według szacowań w miejscu obecnego Wolina. Książka przeniesie nas na skocznię narciarską nie na południu Polski, lecz w Trójmieście, poznamy historię polskich strojów kąpielowych oraz lokomotywy, która spoczywa na dnie morza.

Lektura ta opisuje niezwykłe historie o nadmorskich terenach naszego kraju, dzięki którym wakacje będą trwać tak długo, jak reportaż zostanie nam w pamięci.

Bałtyk. Historie zza parawanu

 

BLOG

FB

INSTAGRAM

Beata, Opowiem ci

***

To read or not to read? | Bibliofilem być

Myśląc o książce, która przedłuży wam wakacje, od razu przypomniała mi się komedia kryminalna Anety Jadowskiej czytana przeze mnie na początku roku. Akcja „Trupa na plaży” rozgrywa się nie dość, że w Ustce, to jeszcze właśnie w wakacyjnych miesiącach. Już od pierwszych stron pokochałam główną bohaterkę – Magdę, która po kilku latach mieszkania w Łodzi wraca w rodzinne strony. Pech sprawia, że jej wizyta, a dokładniej pewne poranne bieganie przy nadmorskiej plaży, zbiegło się z tajemniczym morderstwem i to właśnie dziewczyna trafia na ciało. Jako córka policjanta, Magda ma we krwi rozwiązywanie tajemnic, postanawia więc rozpocząć śledztwo i na własną rękę rozwikłać losy zabitego mężczyzny.

„Trup na plaży” to książka zabawna, ale porusza też ważne tematy, jak przemoc i ukrywanie jej przez lata. Cieszę się, że autorka planuje kolejne tomy, bo bardzo przyjemnie czytało mi się tę książkę i jestem ciekawa, co takiego jeszcze spotka Magdę. A wam gorąco polecam tom pierwszy!

 

BLOG

INSTAGRAM

FB

Marta z Bibliofilem być

***

Zakątek czytelniczy
Na przedłużenie wakacji, nieco przewrotnie, chcę polecić „Żmijowisko” Wojciecha Chmielarza. Czemu przewrotnie? Być może niezbyt zachęcająca jest informacja, że fabuła kręci się wokół wyjaśnienia tajemnicy zaginięcia kilkunastoletniej Ady, do którego doszło podczas wakacyjnego pobytu w agroturystyce w Żmijowisku. Jako fanka thrillerów psychologicznych, przeczytałam naprawdę wiele książek z tego gatunku i żadna nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, jak „Żmijowisko” właśnie. Znajdziecie tutaj nie dość, że świetnie zarysowaną fabułę, to także genialnie ukazane studium psychologiczne człowieka, a na zakończenie dostaniecie nieźle po głowie i zaczniecie się zastanawiać, czy cokolwiek wcześniej świadczyło o takim finale. Wojciech Chmielarz na czymś na pozór zwykłym i pospolitym zbudował coś niesamowitego, budzącego prawdziwą grozę i wprowadzającego czytelnika w stan zadumy nad światem i ludźmi. Polecam Wam tę książkę z całego serca.

Malwina, Zakątek Czytelniczy

***

Dziękuję Karolinie – Come.book, dla której blog i Instagram to zbyt mało i podbija YouTube. Robi piękne zdjęcia, nagrywa świetne filmiki (również na Instastory!) i lubi poruszać trudne tematy.

Dziękuję Dominice – Domi czyta, którą miałam przyjemność poznać osobiście i która bardzo aktywnie działa na śląsku. Dzieli się w sieci opinią o książkach, ale również swoją codziennością – podglądacie?

Dziękuję Beacie – Opowiem ci, to dzięki niej Blog Book Meeting może się rozwijać. Ma piękne zdjęcia, regularnie i wytrwale nagrywa filmiki i często daje motywacyjnego kopa innym!

Dziękuję Marcie – Bbliofilem być, za jej migane story, za edukowanie społeczeństwa i szczerość w tym, co robi… Ale jej filmiki z archiwum to pestka w porównaniu z pięknymi fotkami na Instagramie!

Dziękuję Malwinie – Zakątek czytelniczy, na jej profilu rządzi Prezes, czasem Harry, a jednak najczęściej książki. Cieszę się, że miałyśmy już okazję wypić razem kawę 😉