Kto zna jakąkolwiek książkę Katy Evans ten wie, czego spodziewać się po jej twórczości. Sięga więc bez wahania po każdą kolejną jej książkę, a teraz jest jeszcze łatwiej, bo wystarczy uruchomić Legimi i nawet w środku nocy mamy co czytać 😉

Kiedy jesteś małą dziewczynką, córką szanowanego senatora twoje marzenia są trochę inne niż rówieśników. Charlotte bardzo dawno temu obiecała synowi ówczesnego prezydenta USA, że będzie na niego głosować. I że pomoże w jego kampanii wyborczej. Była małą, zadurzoną w przystojnym chłopcu patriotką. Co jednak, kiedy ten chłopiec z dzieciństwa dorasta i… kandyduje na prezydenta?

Charlotte pracuje na rzecz kobiet i stara się trzymać z dala od polityki. Jednak jest coś, a właściwie ktoś, kto wciągnie ją w ten świat. A ona wpadnie w niego jak śliwka w kompot. W politykę. I w przystojnego Matthew. Matt jest synem swojego ojca. Synem prezydenta, który był darzony ogromną sympatią, a który został zamordowany. Teraz chce zostać najmłodszym w historii prezydentem. W kampanii pomaga mu (a może raczej przeszkadza?) piękna i mądra Charlotte – można powiedzieć, że jedna z jego pierwszych „fanek”. Dobrze im się razem pracuje, jednak coraz częściej ich myśli schodzą na inne tory niż planowanie kampanii.

Nie będę ukrywać, że jest to książka o romansie tych dwojga. Co może im w nim przeszkodzić? Zwycięstwo… Matt jest kawalerem i głośno mówi o tym, że jego jedyną ukochaną jest Ojczyzna. Kraj, który z całego serca kocha też Charlotte. W tle tego „związku” i opowieści o nim jest polityka. Jednak tylko w tle. Liczyłam, że będzie jej więcej. Niemniej jednak po książkę sięgnęłam jako po pewniaka – pewność, że przeczytam niezłą powieść z wątkiem erotycznym gwarantowało nazwisko autorki. Nie zawiodłam się. To co mnie poniekąd zdenerwowało to to, że jest to pierwsza cześć, czyli czeka mnie oczekiwanie na drugą. Bo w niej dopiero okaże się, co się będzie działo już po wyborach… Czy bohaterowie odniosą sukces, i czy będzie to sukces zawodowy, czy prywatny…?