Spotkał ją. A może to ona spotkała jego? Uwierzył jej. Ale i ona uwierzyła jemu… Nie powinien jej wierzyć? Nie powinni wierzyć sobie. A może uwierzyli za mało?

Nie mam pojęcia, co napisać Wam o tej książce. Nie wiem, jak napisać coś w sposób, który nie zdradzi nic. Nie chce zdradzić Wam ani odrobiny. Dlaczego? Bo ta książka jest niesamowita! Pisana w taki sposób, że kilka razy się dziwiłam. Dziwiłam się, że coś takiego się dzieje, dziwiłam się, że autor coś takiego wymyśla, dziwiłam się, że mogłam mu uwierzyć po raz kolejny. Kilka razy wydawało mi się, że książka już się kończy, że sprawa się kończy. Ale przecież jeszcze tyle stron zostało… I za każdym razem oczy otwierały mi się szerzej ze zdziwienia.

Misternie skonstruowane wątki, intrygi, zwroty akcji… Bohaterowie tak złożeni, że zaskakiwali co kilka stron. Książka dopieszczona pod każdym względem!

O czym jest?

Claire jest młodą aktorka, która dostała tak zwany „wilczy bilet” w Wielkiej Brytanii i swoją karierę postanawia przenieść do Stanów. Tam jednak wcale nie jest łatwo. Dziewczyna zamiast stawać na teatralnej scenie staje na hotelowych korytarzach i… podrywa niewiernych mężów. Claire pracuje w agencji detektywistycznej i dostarcza dowody zdrady. Pewnego dnia przychodzi jej poderwać Patrica. Ten jednak ze smutkiem (?!) mówi jej, że ma żonę i odchodzi. Odchodząc wręcza jej prezent – „Kwiaty zła”, które mają ogromną rolę w tej powieści.

Żona Patrica, która powinna uciszyć się z tego, że mąż jest jej wierny, wydaje się być przerażona. Tego samego wieczoru zostaje zamordowana… Podejrzanych jest dwoje: mąż oraz niezrównoważona kobieta, która próbowała go uwieść… I to jest dopiero początek wszystkiego…! Dalej nie mogę zdradzić już nic. Bo wszystko jest ze sobą powiązane!

Możecie mi zaufać – książka jest niesamowita. I chociaż można się przyczepić wiarygodności tej historii to ja nie mam z tym problemu – w dzisiejszym świecie wszystko jest możliwe.

Czytając podziękowania dowiedziałam się, że powieść była wydana 17 lat temu. Dziś w rękach trzymam wydanie poprawione przez autora. Po sukcesie „Lokatorki” (po którą z pewnością sięgnę!) postanowiono dać druga szansę tej powieści i, moim zdaniem, był to strzał w dziesiątkę!