Nie, nie czytam książek z powodu okładki… No co Wy! Ale przecież ta okładka nie pozwala od siebie oderwać wzroku, ma tyle tajemnicy… Dokładnie tak, jak książka…

A zaczynając od końca, autorko kochana, jak można przerwać w takim momencie?! Że do zobaczenia w drugiej części, ale że kiedy? Za tydzień? No przecież nie możesz pozwolić swoim czytelnikom czekać!!!

Co prawda tylko jedną książkę Sylwii miałam okazję przeczytać do tej pory, ale była zupełnie inna… Pierwsza, to i miała prawo mieć niedociągnięcia, choć czytało się ją z prawdziwą przyjemnością. Tutaj wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, a jedyny błąd jaki znalazłam to podwójny przecinek. Także ukłony również w stronę wydawnictwa 😉

Bohaterowie

Duśka – czyli Magdalena ma 38 lat i jest wdową, która po wielu latach wraca do swojego rodzinnego domu, do dziadka. Wraca to za dużo powiedziane – postanawia odwiedzić staruszka.
Ludwik – prawie dziewięćdziesięciolatek, który wiele krzywd zrobił w swoim życiu. Między innymi odtrącając swoją wnuczkę, która teraz jest jedyną rodziną jaka mu została. I nie, nie chodzi o to by opiekowała się zniedołężniałym starcem, a o przebaczenie…
Pojawia się też Maryla – ciotka Magdy i najlepsza przyjaciółka w jednym.
Olga – znajoma z podstawówki, z którą odświeża znajomość.
Ewa – sąsiadka wpadająca do Ludwika na cygaro i partyjkę pokera. Oraz jej syn – Kuba.

Czy Magda da szansę swojemu dziadkowi, czy on zdobędzie się na odwagę i zdradzi jej tajemnice jakie skrywa od wielu lat? I jak ona sobie poradzi w nowej sytuacji i z nową wiedzą?

To książka o zrozumieniu, wybaczaniu, o miłości i wsparciu. Poznajemy dzisiejszy Szczecin, ale również ten wojenny, we wspomnieniach Ludwika. To musi być niesamowita historia dla kogoś, kto zna to miasto – ja nigdy nie miałam okazji go zwiedzić. Wpisuję więc na listę miast, do których chcę dotrzeć 😉

A na listę czytelniczą wpisuję każda książkę Sylwii Trojanowskiej. I liczę na to, że drugi tom jest już napisany i niedługo trafi w ręce czytelników!

 

Inne książki autorki na Poligonie: