Dawno nie czytałam książki napisanej tak „klimatycznie”! Autor kolejny raz wznosi się na wyżyny thrillera. Mroczne, owiane tajemnicą i nutą niepokoju miejsca, bohaterowie, których do końca nie udaje nam się poznać i wydarzenia, które z pozoru nie pasują… to wszystko i jeszcze więcej znajdziecie w książce „Lissy”.


Od początku w głowie zawiązywał mi się plan na tę książkę – od razu próbowałam odgadnąć kim jest Lissy. A kiedy już się dowiedziałam byłam w szoku i… szukałam drugiego dna. Bo przecież takie musi być… i było! I to jakie!
Akcja rozgrywa się w pokrytym śniegiem, zaniedbanym, znajdującym się na całkowitym odosobnieniu gospodarstwie. Tam trafia młoda Marlene, która uciekając od męża-gangstera ulega wypadkowi. Znajduje ją Baur Simon Keller – starszy mężczyzna o niezwykłej sile, mieszkający samotnie w chacie w samym środku niczego.

Simon pochodzi z rodziny, w której od pokoleń przepisuje się Biblię i żyje z darów lasu i swojego gospodarstwa. Dziewczynie nie pozostaje nic innego jak zaufać temu staruszkowi – uratował jej życie, zajął się nią. Między tą dwójką rodzi się dziwna więź – oboje mają swoje sekrety i oboje nie do końca czują się bezpieczni. W poszukiwaniu Marlene wyrusza Zaufany Człowiek – mężczyzna, dla którego zlecenie jest nieodwołalne. I choć mąż Marlen dowiedziawszy się powodu, dla którego żona uciekła chce zmienić zdanie, Zaufany Człowiek pozostaje nieugięty. Po jakimś czasie jego polowanie na Lisicę jak nazwał Marlen przeradza się w pogoń za Lisicą i Wilkiem.

Czy uda mu się odnaleźć dziewczynę? Czy dziwak Simon zapewni kobiecie bezpieczeństwo? Jak ułoży się Marlen życie z tym staruszkiem, który swoimi dziećmi nazywa świnie, a najważniejsza jest dla niego… Lissy? A „mała i kochana Lissy” jak zwykł mówić Simon wcale nie jest taka mała… i nie jest też kochana. A może to tylko wrażenie?

Demony przeszłości męczą zarówno Marlene, jak i Simona. Zmierzyć się z nimi przyjdzie też Herr Wegenerowi – bo i on, bezwzględny i silny gangster ma swoje słabości. Wraz z kolejnymi stronami książki odkopujemy głęboko skrywane tajemnice bohaterów. A każda z nich ma wpływ na wydarzenia obecne.

Losy kilku bohaterów, również tych pozornie mało znaczących krzyżują się i stanowią znakomite tło dla historii. Czytając nie sposób domyśleć się, co będzie dalej. Nawet jak wydaje nam się, że wszystko jest już jasne to mamy rację – wydaje nam się…

Moje wrażenia

Cała książka przesiąknięta jest nastrojem grozy i tajemnicy. Znajdziemy tam kilka scen dość makabrycznych, wywołujących wręcz obrzydzenie. Jest ich jednak stosunkowo niewiele, więc nie wpływają na odbiór całości.
Historia Marlene jest zawiła i niebezpieczna – chwilami zastanawiamy się, czy wyjdzie z tego cała. Czy zima na odludziu to jej ostatnie momenty z życia? Czy Her Wegener, Zaufany Człowiek, Simon Keller okażą się jej największymi wrogami? A może sprzymierzeńcami? I kim, lub czym jest tytułowa Lissy?

„Mała Lissy, kochana Lissy. Lissy jest głodna” – co oznaczają dla bohaterów te słowa?
Zachęcam do przeczytania!