Katarzyna Bajerowicz i książka „Rafa koralowa” to chyba pierwsze nasze spotkanie z wydawnictwem Nasza Księgarnia. Jestem bardzo mile zaskoczona wydaniem, jest po prostu piękna! Na grubych kartach, w związku z tym nadaje się też dla najmłodszych dzieci. Mój czterolatek był zachwycony, choć czytamy już normalne, długie książki, ale lubimy okazję do tego, żeby się czegoś nauczyć. A książka „Rafa koralowa” wydała mi się właśnie świetnym powodem, by poruszyć kolejny temat, który przy okazji jest dla mnie dość trudny. Cóż… moja wiedza nie jest na tyle duża by się nią dzielić z czterolatkiem!

Książka to głównie piękne, kolorowe i bardzo duże ilustracje. Tekst znajdujemy na takim wąskim pasku i jest to kilka linijek. Choć oczywiście znajdują się też takie miejsca, gdzie tego tekstu i wiedzy jest więcej! W związku z tym dowiadujemy się czym są koralowce, jak są zbudowane, a nawet jak wyhodować własnego żółwia z opakowania po słodyczach (a właściwie takim jednym konkretnym). My akurat ograniczamy słodycze w związku z tym z żółwia zrezygnowaliśmy, natomiast na samym końcu znaleźliśmy instrukcję jak wykonać własne akwarium. I to było to, co nas zainteresowało najbardziej, w związku z tym zabraliśmy się do pracy. Wiadomo, akwarium wykonane przez 4latka jest nie idealne, ale dla nas piękne 😉

Wykorzystaliśmy pudełko po dużej herbacie, które Szymon farbami pomalował w środku na niebiesko. Rybki według instrukcji powinny co prawda być recycklingowe, czyli wycięte ze starych gazet, ale Szymon miał ochotę swoje rybki narysować na papierze i wyciąć. I zrobił to sam, więc akwarium stało się jeszcze cenniejsze 😉
Na dnie poukładaliśmy muszle przywiezione znad morza, ale również takie, które dostaliśmy od cioć i wujków z dalekich podróży i które nieco bardziej pasowały do książki od rafie koralowej. Najważniejsze jednak, że własnoręcznie zrobione akwarium stało się dumą Szymona. A i zajęcie miał na dwa wieczory, bo był bardzo skupiony na tym, by każdy element był jak najbardziej dopracowany….

Pokazałabym Wam zdjęcie, ale na razie nie dostałam od niego zgody…. Bo wiecie, akwarium nie jest przeznaczone dla każdego i na zaszczyt oglądania trzeba sobie zasłużyć 😉

Ale książkę „Rafa koralowa” niewątpliwie polecamy.

  • za dawkę wiedzy
  • za piękne ilustracje
  • za wydanie
  • za propozycje wykonania prac plastycznych, które rozwijają dziecko