Jakiś czas temu zaczęłam już pisać wstęp do tej recenzji i teraz, gdy książka jest przeczytana wygląda na to, że komputer mi ją zeżarł! A ja tak ładnie zaczęłam od tego, że Fałkowska kolejny raz mnie zaskakuje, choć był już taki moment, że bałam się, że po historii przyjaciółek nie wygrzebie się z szufladki. A ona proszę, rozwija się i pnie w górę!

Nie powinnam może tego pisać, ale Gosia mi tę szczerość wybaczy… Po serii przyjaciółek bałam się okropnie, że jej styl okaże się zbyt męczący, zbyt potoczny i lekki. A wtedy ona, z grubej rury, wydała zupełnie inny rodzaj literatury. Przyznam się bez bicia, że „To nie jest twoje dziecko” czeka na półce na swoją kolej. Ale „Paleta marzeń” pokazała, że potrafi! Dokładnie tak samo jest z książką „Wyspa singli”…

Chociaż, Gosia, kobieto, z motorem do autobusu?!?! Ja się może nie znam, ale chyba nawet jak rower chcesz przewieźć to musisz mu koła odkręcić! 😉 – tego akurat byłam świadkiem.

Bohaterowie są postaciami barwnymi, ale przy tym nad wyraz przeciętnymi. Jestem pewna, że ich cechy odnajdziesz wśród swoich znajomych 😉 a to dodaje jeszcze więcej pikanterii całej historii… Trzeba ratować stację telewizyjną, pracownicy urządzają burzę mózgów i wybór prezesa pada na reality show. Cóż sprzedaje się lepiej niż poszukiwanie miłości?! I szczegółem jest, że każda stacja telewizyjna ma taki program! Szybko jednak się okazuje, że nie będzie to program typowy…

Uczestnicy są wybierani bardzo dokładnie, choć wydawać by się mogło, że każdy jest z innej bajki. A do tego prowadzący…. Karina, marząca o karierze w większej stacji, zapatrzona w siebie, samotna i złośliwa. Michał – synuś mamusi, który bez niej chyba nawet bielizny nie potrafi wybrać. I Marta, asystentka prezesa, narzeczony zdradził ją z Kariną i od tej pory najchętniej by się pozabijały. Marzy, że prezes w końcu odda jej swoje stanowisko.

Okazuje się, że cała trójka ma poprowadzić to reality show, a dodatkowo Głosem Rozsądku zostaje Marcin, czyli psycholog największych gwiazd. Oczywiście z ukrycia. A otoczka tajemniczości wokół niego ma, jak się okazuje, drugie dno.

Przyznam bez bicia, aż takiej pomysłowości się nie spodziewałam! Końcówka mnie zaskoczyła niesamowicie! Spodziewałam się oczywiście, że telewizja to fałsz, manipulacja i kombinatorstwo, ale żeby aż w takim stopniu?! Wiadomo, to fikcja stworzona przez autorkę, ale ja jestem pełna podziwu, że udało jej się uknuć taką intrygę 😉

Książkę można kupić na poczcie lub stronie Poczyta.pl <klik>. A pomysł wydawnictwa Lira z łatwo dostępnymi książkami i niską ceną uważam za świetny! I czekam na kolejne pozycje w tej serii 😉