Dziś znowu na Poligonie króluje Ruda Ewka:

Macie czasami ochotę przeczytać coś lekkiego i przyjemnego? Być może z odrobiną pikanterii? Ja czasami mam taki dzień, że chcę usiąść i „połknąć” tego typu książkę. Sięgnęłam po niezastąpione Legimi i zaczęłam przeglądać książki kilku autorek. Wybór padł na „Playboya”. A czemu nie… Lubię czasami poczytać o niegrzecznych chłopcach 😉


Micah Prestona poznajemy, kiedy jeszcze nikt o nim nie słyszał. Był początkującym aktorem, który przez przypadek spotkał nieśmiałą Maddie Bauer. Obydwoje szukali spokoju i odosobnienia w czasie imprezy kończącej zdjęcia do filmu i zajęcia szkolne. Od razu poczuli do siebie miętę. Chwila zapomnienia i już czują swoje ciała. Niestety, przerywa im pijana przyjaciółka Maddie. Jednak Micah zapisuje numer Maddie – Maddie z imprezy… myśli o niej całą noc. A następnego dnia ma spotkanie z agentem gwiazd, który odradza mu wdawanie się w jakiekolwiek związki. Sugeruje, że to tylko może zaszkodzić jego karierze. A Micah jest bardzo nastawiony na karierę w show biznesie. Kasuje numer do Maddie.

Po siedmiu latach spotykają się ponownie na planie filmowym – on jest tam gwiazdą, a ona asystentką kamerzysty. Początkowo udają, że się nie pamiętają. Chociaż obydwoje często wspominali te wspólne chwile zapomnienia…

Na planie filmowym między tą dwójką iskrzy. Sławny Playboy powoli traci głowę dla seksownej i inteligentnej kamerzystki. Ciągnie ich do siebie z ogromną siłą. Powoli ulegają pożądaniu. Micah jednak nie wierzy, że w świecie filmu można zbudować trwały związek – jego rodzice rozstali się właśnie przez aktorstwo. Maddie wierzy, że może im się udać. Co z tego wyniknie?

Wspólne schadzki, romantyczne podróże, tajemnice poliszynela… Czy tej dwójce uda się utrzymać związek w tajemnicy? Czy Maddie potrafi być tajemniczą kochanką najbardziej pożądanego faceta?
Poza gorącym romansem obserwujemy zmagania dotyczące wiary w sens związku, próby odnalezienia własnego ja, walkę o swoje marzenia.

Poznajemy przeszłość Maddie i jej problemy wynikające z konfliktu z pewną grubą rybą ze świata filmowego. Czy dziewczyna zrealizuje swoje największe marzenie, czy uda jej się nakręcić swój film? Czy to wpłynie na jej związek z Micah? Czy ten związek w ogóle zaistnieje?

Książkę czyta się bardzo dobrze – jest pisana językiem przystępnym, nie zawiera wulgaryzmów, co bywa nagminne w tego typu powieściach.

„Playboy” Laurelin Paige to idealna odskocznia od codzienności, od ciężkich i poważnych tematów.
Książki tej autorki to dla mnie swego rodzaju pewniak – wiem, czego się spodziewać. Wiem, że zapewne nie wniesie w moje życie nic nowego, ale zapewni dobrą rozrywkę i miłe spędzenie wieczoru.