Co prawda z tej słowiańskiej serii przeczytałam tylko „Szeptuchę”, w dodatku jak już się zorientowałam, że to trochę fantastyka to lekko się przeraziłam… Ale książka mi się podobała i kolejne części są na mojej czytelniczej liście – tylko czasu jakoś ciągle mało. No ale jak przejść obojętnie obok Sekretnika Szeptuchy, skoro to musi być skarbnica wiedzy!

Sekretnik jednak mnie zaintrygował, więc musiałam po niego sięgnąć. Jest to nowy sekretnik, ale ja nie znam starego, więc zupełnie nie wiedziałam, czego spodziewać się w środku. Kalendarz? No w życiu bym nie pomyślała. Serio!

Natomiast to szalenie miłe zaskoczenie. Całe mnóstwo genialnych porad, a do tego miejsce na zapiski. Co prawda jest dość duży, więc do małej torebki nie będzie się go dało upchnąć, ale jego urok to wynagrodzi – a która kobieta nie skorzysta z okazji by kupić większą torebkę? No która!?

To chyba najciekawszy kalendarz, jaki kiedykolwiek widziałam. Co kilka stron jakieś mądrości ludowe, słowiański horoskop, ciekawostki, przepisy na domowe kosmetyki i lekarstwa.

Ale np. syrop z cebuli, który uwielbiamy i ratujemy się nim jak tylko coś zaczyna krążyć w powietrzu robimy zupełnie inaczej! Szeptucha proponuje schowanie go w lodówce, my natomiast zostawiamy na wierzchu, więc w ciepłym miejscu. No, ale najważniejsze, że działa!

Zachwycił mnie do tego stopnia, że nie mogę się doczekać nowego roku. Powiem wam, że te rysunki na marginesach kuszą mnie, by wziąć kredki i w ramach odprężenia ozdobić kalendarz jeszcze bardziej 😉
I sami powiedzcie, która z nas, kobiet, nie chciałaby poznać tajemniczych przepisów na piękność 😉 a i przepisy na naturalne kosmetyki znajdziecie w środku. Do tego oczywiście cytaty oraz bajki oparte na wierzeniach słowiańskich. Każdy znajdzie coś dla siebie…

Ja już teraz mam pozaznaczane najciekawsze informacje i korzystam… ale Wy też nie musicie czekać do stycznia 😉 a co, zacznijmy działać trochę wcześniej…

Znacie książki Katarzyny Bereniki-Miszczuk? A cykl książek Kwiat Paproci?