Wiadomo, że autorka zawsze porusza trudny temat, ale robi to z pewną lekkością i z ogromnym wyczuciem. A dzięki temu czytelnik nie jest przytłoczony problemami w książce, są one tylko tłem (bardzo ważnym) zmuszającym do przemyśleń… Również takich przemyśleń prywatnych, które wcale nie dotyczą bohaterów.

Święta to taki czas, który kojarzy nam się bardzo rodzinnie, chwile pełne ciepła i miłości… Nawet jeżeli się ze sobą droczymy to z uśmiechem na twarzy i nawet rodzeństwo, które jeszcze 15 minut temu walczyło zaciekle o jedną zabawkę, awanturowało się gdzieś w kącie, kiedy siada do stołu jest sobie bliskie.

Dla mnie Wigilia i w ogóle święta to czas magiczny, na który czekam cały rok i to jest taka atmosfera której nie da się w żaden sposób odtworzyć w innym momencie. Natomiast zdaję sobie sprawę z tego, że są ludzie, którzy w tym dniu nie mogą być razem, którzy pracują, bo ich zawód tego wymaga, są też tacy, którzy po prostu nie uznają świąt. Są dla nich zbędne, nie celebrują ich, udają, że to dzień jak każdy inny.

I taka jest jedna z bohaterek książki. Jedna, bo bohaterów jest wielu, ale zacznijmy od początku… Są dwie siostry, to kobiety już dojrzałe, czyli mają dorosłe dzieci, które mają już swoje dzieci, ale ich święta są zupełnie różne. Jedna z nich marzy by zebrać rodzinę przy wspólnym stole, druga natomiast informuje swoje córki, że chce spędzić Wigilię tylko z mężem, po swojemu, bez stania przy garach i skakania nad rodziną.

Jak daleko jest w stanie posunąć się matka by spędzić Wigilię ze swoją córką? Dodajmy, że córka nie złośliwie spędza ten wieczór w pracy… właśnie w wigilijną noc zginęła jej pięcioletnia córka. Od wypadku minęły 3 lata, a rodzice nadal żyją w zawieszeniu. Wigilia przestała istnieć, a w pracy oboje są potrzebni, żyją w jednym mieszkaniu, ale jak obcy ludzie.

Natomiast jej kuzynki, Klaudia i Kinga są jak ogień i woda. Jedna z nich to wieczna singielka, druga jest perfekcyjną matką, żoną i idealnym pracownikiem… ale czy na pewno? Co w sytuacji, gdy singielka zachodzi w ciążę z mężczyzną, który miał być na chwilę? A kiedy mąż perfekcyjnej żony okazuje się być mało perfekcyjny? Jak stworzyć idealną Wigilię, gdy życie okazuje się tak niesprawiedliwe?

Jak potoczą się losy tej rodziny i kto zasiądzie przy wigilijnym stole? Musicie przekonać się sięgając po książkę? Czy tej grudniowej nocy wydarzy się jakiś cud?