„Sami sobie nigdy” to książka Anny M. Brengos, jest to kolejne już moje spotkanie z autorką. Nie można tej książki zaliczyć do łatwych i przyjemnych, jeśli chodzi o tematykę. Autorka porusza naprawdę trudne tematy. Już sam początek był dla mnie kłopotliwy ze względu na emocje jakie mną targały. Pewne zdarzenia były niemal opisem moich wspomnień.  Przyznaję, że takie prywatne odczucia względem treści książki utrudniają troszkę czytanie…

To nie jest lektura na jeden wieczór,  pojawia się temat okrucieństwa, autorka uświadamia nam jak wiele zła dzieje się na świecie… choć właściwie świat to nie jest tutaj dobre określenie, bo chodzi o okrucieństwa, które dzieją się za ścianą, pod naszym nosem, a my tego nie dostrzegamy.

Już sam opis książki jest bardzo intrygujący.

Co wiesz o swoich sąsiadach, oprócz tego, że palą papierosy na balkonie i co niedziela tłuką mięso na kotlety a ci z piętra wyżej często przelewają kwiaty. 

Nie da się ukryć, że wychowywałam się w takim bloku, gdzie o niektórych sąsiadach się trochę wiedziało, ale jednak niewiele. Natomiast nigdy nas nie interesowało, co dzieje się u nich w domu, więc nawet gdyby działa się tam tragedia pewnie byśmy nie wiedzieli. Teraz mieszkam w domu, ale w takiej okolicy, gdzie sąsiadów i tak się nie zna. Niektórych nawet z widzenia! Jest to przykre, ale z drugiej strony wiele ułatwia, bo nie trzeba się mierzyć z ich problemami.

Bohaterów w książce jest troje: mężczyzna około trzydziestki, kobieta, która traci właściwie wszystko i mała dziewczynka. To oni opowiadają swoją historię.

Lubię kiedy w książce jest kilku narratorów, to sprawia, że książka zyskuje, staje się bardziej przystępna dla czytelnika, bo zawsze któreś z tych spojrzeń jest nam bliskie.

To bardzo wartościowa książka, taka której warto poświęcić chwilę, nad którą warto się pochylić. Mam nadzieję, że będziecie mieli ochotę po nią sięgnąć, bo – jak wielokrotnie już powtarzałam – trudne tematy też warto zgłębiać. Nie można czytać ciągle o idealnym i cukierkowym świecie, bo taki nie istnieje, a książki, które poruszają taką prawdziwą trudną i życiową tematykę są bardzo wartościowe i przynajmniej od czasu do czasu należy po nie sięgnąć!

Sięgniecie?