Pan Ryba – Katarzyna Majsner

Published on :

„Pan Ryba” to książka nietypowa, początkowo miałam problem troszeczkę, żeby po nią sięgnąć chociaż ma bardzo interesującą okładkę… A jednak mnie nie ciągnęło do niej. Odkładałam ją w czasie wybierając inne tytuły. A okładka przecież przyciąga wzrok! Aż któregoś wieczoru wybrał ją mój syn i już nie było wyjścia…

Trzy razy M – Justyna Chrobak

Published on :

Każda kolejna książka Justyny Chrobak wydaje mi się być ciekawsza! tym razem przedstawię swój patronat ” Trzy razy M”, do którego również napisałam rekomendację znajdującą się na skrzydełku okładki. Jestem z tego dumna, muszę przyznać. Moja znajomość z Justyną zaczęła się jakieś 12 lat temu, kiedy to wpadałam do niej […]

W czepku urodzone – Weronika Nawara

Published on :

Kiedy pokazałam tę książkę na Instagramie pojawiło się mnóstwo komentarzy na temat tego, że pielęgniarki są różne, że miałam szczęście, bo trafiłam w swoim życiu na takie pozytywne osoby… Natomiast wydaje mi się, że to jest tak jak w każdym innym zawodzie, czy pielęgniarka, czy ekspedientka, czy lekarz, sekretarka, kierowca, […]

Wiara, miłość, śmierć. Kroniki Martina Bauera – P. Gallert, J. Reiter

Published on :

Kilka dni temu miała premierę książka „Wiara, miłość, śmierć”, o której chciałabym Wam opowiedzieć. Podchodziłam do tej książki ostrożnie, choć wcześniej znałam jej początek, ponieważ na stronie internetowej można przeczytać pierwszych 50 stron. I do tego Was zachęcam… To jest w ogóle rewelacyjna praktyka wydawnictwa Initium, że udostępnia fragment książki […]

Siedem cudów – Agata Przybyłek

Published on :

Mamy już połowę stycznia, a u mnie na tapecie jeszcze ciągle świąteczne książki. Cóż, nie zdążyłam w czasie świąt ich przeczytać, bo maleństwo było na pierwszym miejscu. Nadal jest na pierwszym miejscu, ale mam nieco więcej czasu by usiąść z kawą w fotelu i poczytać. Jeszcze kilka zimowych książek przede […]

Mam chusteczkę haftowaną – Hanna Greń

Published on :

To nowa seria Hanny Greń, kolejny mój patronat! Jestem z niego dumna, choć muszę przyznać, że patronat ze mnie „jak z koziej dupy rajzentasza”, bo premiera odbyła się już dawno! Nastawiłam się, że będę czytać na porodówce (i rzeczywiście czytałam), to kiedy wróciłam do domu książka niestety poszła w odstawkę. […]