682823 352x500 - Cuda za rogiem - Keigo Higashino

„Cuda za rogiem” przyciągają wzrok swoją okładką. No sami przyznajcie, coś do niej przyciąga, niby prosta, nawet niespecjalnie piękna, ale jednak interesująca. Wobec tego nie mogłam przejść obok niej obojętnie. W dodatku choć w sieci nie było jej zbyt dużo to blogerki zachwycały się nią bardzo!

I po tym zachwycie zaczęłam czytać,  a tu się okazuje, że jest noc, trzech złodziei ucieka kradzionym samochodem, który w dodatku się psuje, więc zostawiają go na parkingu i idą dalej pieszo… Nie będę ukrywać, że pomyślałam sobie, że się wkopałam w niezbyt ciekawą książkę…

W końcu znajdują „metę” w opuszczonym sklepie wielobranżowym. I wtedy właśnie się zaczyna… przez szparę w rolecie wpada do środka list, co prawda początkowo są spanikowani, że ktoś ich śledził, że wie, gdzie się ukrywają. Ale szybko dociera do nich, że wtedy nie bawiłby się w pisanie listów! Mają ochotę zignorować kopertę, ale ona nie daje im spokoju, więc nie dość, że czytają list to jeszcze na niego odpowiadają!

Znajdują artykuł w gazecie (sprzed 40 lat!) o właścicielu tego sklepu, który udzielał rad. Wystarczyło wrzucić list przez szparę w drzwiach, po czym odebrać odpowiedź ze skrzynki na mleko na tyłach sklepu. Ale po czterdziestu latach?! Żeby nadal ktoś o tym pamiętał? Żeby pisał listy do człowieka, który musiałby mieć jakieś sto lat! Uznają, że nie mają nic do stracenia, więc odpowiadają na list, wkładają go do skrzynki na mleko, a on… natychmiast znika! Co więcej po chwili w sklepie pojawia się odpowiedź od dziewczyny, która szuka pomocy! Czary?!

Chwilę zajmuje chłopakom zorientowanie się, że listy docierają do nich z przeszłości, co więcej ich list też cofa się w czasie! I niemożliwe stało się możliwym… Czy udaje im się pomóc potrzebującej dziewczynie? I co będzie dalej…?

Powiem Wam, że ten moment zawahania na początku minął szybciej niż się pojawił, wydawało się, że spędziłam z  książką chwilę, a tu od razu setna strona… książka jest po prostu cudowna, magiczna i jedyna w swoim rodzaju.

Przekonałam Cię do sięgnięcia po „Cuda za rogiem”?