Książka zaintrygowała mnie od samego początku, ponieważ na kopercie wielkimi literami było napisane, żeby otwierać ostrożnie! No to otwierałam bardzo ostrożnie, nawet nagrywałam filmik tylko, wiecie, jak zwykle nie w tę stronę, co trzeba! Na szczęście mam też trochę zdjęć…
Cudownie, że wydawnictwa i autorzy coraz częściej zaczynają doceniać blogerów i czytelników! Książki są wysyłane w wyjątkowy sposób, to nie jest tak, że rozrywam kopertę, wypada książka i fajnie, tylko jednak są jakieś drobiazgi, wstążki, kolorowy papier – to wszystko ma ogromne znaczenie, czytelnik czuję się doceniony, chce się tym pochwalić i to jest naprawdę świetny pomysł na promocję. A ja, jako czytelnik czuję się doceniona!
Przyznam, że przeczytanie tej książki zajęło mi troszeczkę czasu… nie do końca wiedziałam, o co chodzi – ona była szalenie intrygująca, ciekawa, wciągająca, ale przy tym wszystkim taka trochę poplątana! Może właśnie z tego powodu, że ja nie wiedziałam, dlaczego toczy się tak a nie inaczej, jest napisana w taki właśnie sposób i podchodziłam do niej z dystansem i te zachwyty z każdej strony troszeczkę mnie dziwiły…
Książka, owszem, była dobra, ale żeby się aż tak nią zachwycać to nie byłam przekonana i muszę Wam powiedzieć, że dopiero w pewnym momencie dotarłam do takiego punktu (nawet nie wiem czy kulminacyjnego), który po prostu odwrócił wszystko do góry nogami!
Nagle stało się jasne, dlaczego coś się działo w taki sposób i coś, co wydawało mi się na początku nielogiczne nagle „pyk” i wskoczyło w odpowiednie miejsce i stało się spójne, zgrane i oczywiste!
Przyznam szczerze, że trochę czasu minęło odkąd przeczytałam tę książkę do teraz, kiedy piszę recenzję, bo nie potrafiłam pozbierać myśli, zebrać tego w taką całość, która dla was byłaby logiczna. Wiecie, że nie chcę zdradzać treści i unikam w ogóle pisania o szczegółach, a tutaj coś trzeba powiedzieć, ale z drugiej strony, żeby nie za dużo…
Główna bohaterka, czyli Amber, jest pracownicą stacji radiowej, gdzie prowadzi poranną audycje razem z Madeleine. Jest żoną pisarza i ma doskonałą siostrę. Wszyscy w każdym razie są ze sobą bardzo blisko, są zżyci ze sobą w jakiś sposób, ale te relacje są tak mocno tajemnicze, że właściwie niczego nie można być pewnym!
Książka jest podzielona na kilka części, według momentu wydarzeń, i w ten sposób poznajemy to co dzieje się TERAZ, to co działo się PRZEDTEM, i to co działo się WTEDY. Wiem, to brzmi skomplikowanie i nierozsądnie, ale dzięki temu, że te opowieści z różnych chwil życia są takie wymieszane ze sobą to mamy pogląd całościowy! W związku z tym poznajemy Amber przed świętami, czyli przed wypadkiem, w dzieciństwie oraz Amber po wypadku, gdy jest w śpiączce.
Jak wygląda małżeństwo Amber? Co łączy jej męża i siostrę? Jakie są relacje z rodzicami, ze współpracownikami? Co z tym wszystkim ma wspólnego pewien mężczyzna? Jak w ogóle wygląda sytuacja u niej w pracy? To są takie pytania, na które znajdujemy odpowiedź w książce, aczkolwiek one nie są wcale najważniejsze, ale pokazują życie Amber, pokazują, że jej życie inaczej wygląda w rzeczywistości, a inaczej na zewnątrz!
Książka naprawdę świetna, aczkolwiek myślę, że jeżeli ktoś nie ogarnie na początku tych podziałów to może dojść do momentu, kiedy będzie skłonny książkę odłożyć. Nie odkładaj!
Myślę, że jest to książka dla każdego, bo z jednej strony opisuje codzienne życie, jest też wątek powiedziałabym kryminalny, tak do końca ciągle nie wiadomo, o co chodzi. Książka właściwie zaskakuje na każdym kroku i myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie!
Polecam, naprawdę polecam! Jest to taki typ książki, z którym dawno nie było mi dane się zetknąć… i chcę więcej!
A jeśli ja Was nie przekonałam to zerknijcie na to:
Uwielbiam książki, których bohaterka wydaje mi się bliską przyjaciółką, której towarzyszę w dobrych i złych chwilach… Na książkę najpierw bardzo długo czekałam, bo najwyraźniej ktoś na poczcie również chciał ją przeczytać, a kiedy…
Emilia Szelest, znana nam także jako Wituszyńska, debiutowała w 2019 roku, a już w czerwcu czytelnicy będą mieli okazję poznać jej trzecią książkę. Zdradzę, że świetną, bo miałam już okazję przeczytać! Z tym większą przyjemnością zapraszam Was na krótką rozmowę, jaką udało nam się przeprowadzić i ogromnie żałuję, że nie mogła odbyć się twarzą w…
Jak to zwykle w baśniach bywa, żeby było dobrze, musi być źle… I właśnie główną bohaterkę, Basię, poznajemy, kiedy jest źle. Baśka jest kobietą w średnim wieku, z dwójką dzieci i… byłym mężem. Mąż, zamieniwszy ją na młodszy model zabrał jej córkę i wiarę w siebie. Zostawił jej jednak dość pokaźne konto w banku, dom…
Nie będę ukrywać, że stałam się wygodna i od dłuższego czasu wybierałam hybrydę, czasem żele i miałam spokój. Jedyny problem to szybko rosnące paznokcie, ale cóż… przynajmniej odpadł problem malowania paznokci lakierami, które szybko odpryskiwały albo tak długo schły, że miałam paznokcie we wzorki. Natomiast w ciąży musiałam zrezygnować z hybryd, do porodu paznokcie nie…
Początkowo obawiałam się, czy uda mi się wciągnąć na nowo w tę historię, czy w ogóle pamiętam bohaterów i wydarzenia, ale szybko okazało się, że nie tak łatwo zapomnieć! To już druga książka Anny Bellon, kolejny tom opisujący losy zespołu The Last Regrest, i muszę przyznać, że wraca się do nich, jak do starych znajomych….
Dziś się spóźniłam o kilka godzin z postem zgłoszeniowym, ale myślę, że w ciągu tych 22 godzin to nie przeczytaliście nic nowego, co?Zaczynam powoli myśleć o końcu wyzwania… myślicie, że należy przyznać jedną nagrodę duuużą, czy nagrodzić trzy osoby? Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą: organizuje wyzwanie czytelnicze #czytambopolskie, które potrwa 365 dni, czyli cały…