Kolejny nijaki kubek wpadł mi w ręce i doszłam do wniosku, że nie może taki zostać! Chwilę kombinowałam, co by z nim zrobić i w końcu się zdecydowałam! Zajęło mi to pięć minut… masz pięć minut?
Jeśli powiesz, że nie masz ani jednego kubka, który chciałabyś zmienić to Ci nie uwierzę!
Pięć minut też na pewno znajdziesz… hmmm no to czego jeszcze możesz nie mieć? lakieru do paznokci?! wątpię…
Potrzebujesz:
kubka
pojemnika z wodą
lakieru do paznokci
wacików
zmywacza
A tutaj możesz zobaczyć krok po kroku:
Dodałam jeszcze jeden kolor 🙂
co prawda wyszedł bardziej różowy niż czerwony, ale trudno!
Jak mi się znudzi to „utopię” w innym lakierze 😀
Bo najfajniejsze w tym jest właśnie to, że można w każdej chwili zmienić kubek na zupełnie inny 🙂
Filmów z Audrey nigdy nie miałam okazji obejrzeć, ale po przeczytaniu książki chyba będę musiała. Cudownie byłoby móc za pomocą jednej sukienki zmienić swoje życie… choć może nie na takie jak Lisbeth. Na książkę rzuciłam się z wielką przyjemnością, choć nie jestem jakaś wielką fanką Audrey. Ok, wcale nie jestem fanką… i przyznaje się, że…
Są książki, na które rzucam się bez chwili namysłu, ale zdarzają się także takie, które potrzebują wiele czasu bym znalazła dla nich czas. Nie, nie są gorsze, tylko po prostu jest coś, co sprawia mi trudność… tym razem też tak było, moja droga z „Ambasadorową” była dość wyboista… jesteście ciekawi dlaczego?
To kolejna książka dotycząca przyrody od Naszej Księgarni u nas. Jest pełna informacji, po prostu niesamowicie mądra książka. Zawiera informacje, których ja oczywiście nie posiadam, a nawet gdybym posiadała to pewnie nie wiedziałabym jak je przekazać swojemu dziecku. To kompendium cudów natury!
Za każdym razem kiedy do księgarni trafia książka Augusty Docher lub Beaty Majewskiej mam pewność, że musi znaleźć się w mojej biblioteczce. Mam też pewność, że czas z nią spędzony będzie bardzo miły. Tak też było z nowością, tzn „Cała ja”. Ale nie sądziłam, że spędzę z nią tak mało czasu!
Odkąd mam działalność powtarzam, że boję się tylko księgowej i prawnika. I z ich usług korzystam regularnie – nie wyobrażam sobie, że miałabym sobie radzić bez nich. Tak naprawdę księgowa jest siłą napędową, niezwykle cierpliwa, wiecznie pod telefonem, odpowiadająca (czasami sto razy) na moje dziwne pytania. A jednak to ona daje mi poczucie bezpieczeństwa. Przychodzą…
W książkach Hani Greń zakochałam się od pierwszego wejrzenia już dawno temu, ale na przeczytanie wszystkich książek musiałam trochę poczekać… moja doba nadal nie chce się wydłużyć! Natomiast w międzyczasie udało mi się osobiście poznać autorkę, która jest przemiłą osobą… Jeśli również lubicie jej książki to najpierw, zanim opowiem o książce, wspomnę, że w ramach…