Jak rozpaść się na kawałki i poskładać na nowo – „Uratuj mnie” Anny Bellon i KONKURS!

Kolejny raz Wydawnictwo OMG Books sprezentowało mi świetną książkę i… egzemplarze dla Was! Macie ochotę poczytać o książce „Uratuj mnie”?

Kocham ten moment, gdy wybija 13.00 i po chwili słyszę dzwonek do drzwi, moje dziecko natychmiast wyciąga do mnie ręce wołając „list!” i biegniemy po schodach na dół. Biedny ten nasz listonosz, regularnie nosi całkiem spore paczki pod nasz adres… ale to jeszcze nic, potem razem z Dzieciem siadamy na podłodze i otwieramy komisyjnie paczki. Moje dziecko zabiera książkę, przegląda strony i mówi „mamo, czytam!”, a ja dotykam, oglądam i nacieszyć się nie mogę… 
Szybko ustalam kolejność czytania, stawiam na odpowiedniej półce i zabieram się za czytanie… 
Gdy dostałam „Uratuj mnie”, akurat kończyłam poprzednią książkę! I już przy popołudniowej kawie poznawałam Maię – to główna bohaterka, której historię, myśli i uczucia poznajemy. A przeplatają się z opowieścią Kayla. 
Maia to dziewczyna, która nie utrzymuje kontaktu z nikim ze swojego otoczenia, odcięła się całkowicie od przyjaciół i znajomych, którzy po pewnym czasie pogodzili się z jej decyzją i schodzą jej z drogi. Inni uwielbiają stawać jej na drodze i dokuczać, w skrócie Maia robi za dziwadło. 
Jak pojawia się Kyler? Jest nowy. Kolejna przeprowadzka w jego karierze i kolejna szkoła. Gdy błądzi po szkolnych korytarzach słyszy zza przymkniętych drzwi muzykę, która go przyciąga. I tak poznaje Maię, która od razu uprzedza go, że jego noty spadną, jeśli ktoś go z nią zobaczy. Jego to jednak nie przeraża… 
I tak on znajduje przewodniczkę po szkolnych korytarzach, a ona natrętnego towarzysza, który powoli kruszy warstwy muru, jaki wokół siebie zbudowała. 
Wydaje się Wam to dziwne? To dodam, że trzy lata wcześniej wydarzył się wypadek, w którym zginął starszy brat Mai. I to całkowicie zmieniło jej życie i ją samą. 
Czy ta znajomość i wspólna miłość do muzyki pozwolą im nawzajem wyrwać się ze swoich koszmarów?
Książka jest wyjątkowo wzruszająca, kilka razy łzy mi pociekły – przyznaję od razu. Owszem, może mój wypadek miał na to jakiś wpływ, ale tak naprawdę to po prostu niezła książka. Poczułam się co prawda dość stara, bo takie licealne miłości, poznawanie się, wspólnie spędzany czas, łamanie zasad i wielkie oraz małe marzenia to już tylko wspomnienie. Jednak bardzo miłe wspomnienie i – aż tak stara nie jestem – pamiętam te chwile, więc tym sympatyczniej czytało mi się tę historię.
Książka jest przepełniona emocjami i tekstami piosenek – to dla zdolnych lingwistycznie (bo ja pewnie bardzo pokaleczyłam swoje tłumaczenia)!
Jeśli lubisz czytać książki o młodzieży to stanowczo musisz ją dopaść… a dopaść ją jest całkiem łatwo, bo… OMG Books przeznaczyło tę książkę na konkurs właśnie dla Was! 

Aby się nie pomieszały komentarze ze zgłoszeniami do konkursu proszę zgłaszać się TUTAJ!
I życzę Wam powodzenia…

Możesz również polubić…

1 Odpowiedź

  1. 12 kwietnia 2018

    […] Podobno bez znajomości pierwszej części można się szybko zorientować o co chodzi i wciągnąć, jednak ja zachęcam do przeczytania pierwszej części: „Uratuj mnie” i zapraszam na moją recenzję. […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.