To była moja pierwsza próba… nie miałam po prostu na czym wykorzystać tej serwetki, a strasznie mi się podobała… i tak powstało poniższe pudełko
Mokrego poniedziałku Wam życzę!

Mokrego poniedziałku Wam życzę!
Jestem w szoku, że mimo takiej obsuwy wielu z Was zostało ze mną do końca. To ogromnie cieszy i potwierdza, że wyzwanie wyzwaniem, ale warto czytać naszych twórców! Jestem Wam niesamowicie wdzięczna… gryzę się właśnie z myślą, czy w 2019 kontynuować wyzwanie? Chcielibyście? Obiecuję, że więcej nie dam tak ciała!
Już kiedy pojawiła się pierwsza książka Pauliny Świst wiedziałam, że muszę ją przeczytać, ale wiadomo… moja lista ma tysiące kilometrów… nie pomagał wcale fakt, że spore grono moich znajomych autorkę już znało i zachwycało się jej twórczością! A ja biedna ciągle nie miałam jak przeczytać „Komisarza” i „Prokuratora”, aż wydawnictwo zaproponowało mi recenzowanie „Podejrzanego”… to…
Wesele wesele, hej! ale była zabawa… co prawda nie obyło się bez przygód, ale samo wesele – cudeńko! Co prawda matka i ojciec dość szybko zorientowali się, że powinni poćwiczyć przed taką imprezą, bo na dłuuugo przed północą oczy zaczęły się kleić… Dwie godziny poszalał z nami Maluch, ale potem grzecznie padł, a rodzice wrócili…
Czy Wy również macie problem z kupowaniem prezentów? Wielokrotnie już wspominałam, że u mnie w rodzinie specjalistką w tej dziedzinie jest siostra. Ale buntuje się przed wymyślaniem prezentu od siebie, ode mnie i od taty, a czasem i babcia prosi o podpowiedź. Nie ma łatwo z nami, postanowiłam więc zebrać w jednym miejscu wszelkie pomysły…
Kochani, mój syn ma ostatnio przyjemność korzystać z przepięknych akcesoriów tworzonych przez Haniolę. Nie jesteście w stanie sobie wyobrazić jego miny, kiedy listonosz przyniósł paczkę i podał Szymonowi! To zdziwienie w jego oczach i zarazem pytanie, czy może rozerwać kopertę! Uśmiech nie schodził mu z twarzy, gdy z koperty wysunęły się kolorowe rzeczy! …
Są takie pisarki, które obserwuję od ich debiutu, należy do nich oczywiście Monika Skabara. I każda Jej kolejna książka wzbudza we mnie coraz większe emocje. Autorka ma – trudny do zniesienia – zwyczaj kończenia książki z przytupem! Tak było z „Dziewczyną Feniksa” (już niedługo kolejny tom!), ale też z książką „Wróg mojego wroga” – na…
Brak produktów w koszyku.