„Powiewy Miłości” Jakub Szukalski

Poezja przypomina mi piękne lata mojej wczesnej młodości, kiedy czytałam, pisałam i obracałam się w wyjątkowo twórczym towarzystwie, więc macie pewność, że jak będę miała okazję to po wiersze sięgnę zawsze!

W tomiku Jakuba Szukalskiego „Powiewy Miłości” znajduje się 50 utworów, dłuższych i krótszych.  Myślę, że jest to przede wszystkim tomik, który może wykorzystać zakochany facet wysyłając wyznania do swojej kobiety 😉

„Żywa Miłość”  

gdy jesteś niebem
żywioły otaczają cię miłością 

Bardzo fajne, krótkie, treściwe wiersze, ale są, oczywiście, również takie które się ciągną na trzy strony.
Powiem Wam jednak, że jest coś, co bardzo mi przeszkadza! Mianowicie brak informacji o autorze. Być może on chciał się wybronić swoją twórczością, ale dla mnie to za mało – jego nazwisko nic mi nie mówi w związku z tym nie wiem, czy jest to młody chłopak, czy starszy pan, czy mężczyzna w sile wieku… nie wiem w jakim okresie powstawały te utwory i tego mi najbardziej brakuje, takiego tła – wyjaśnienia, żebym mogła na to spojrzeć tak całościowo. Wiadomo utwory pisane są do ukochanej, ale czy była to jego pierwsza miłość i autor ma 17-18 lat i jest to uczucie  pierwsze, naiwne, które pozostanie w nim na zawsze? Czy jest to facet, który pisze do kobiety, która jest jego żoną albo ma nią zaraz zostać? Albo czy wręcz pisze do ukochanej po latach rozłąki, po wielu latach razem… Nie wiem nic, a na pewno spojrzałabym na to inaczej, wiadomo, że inaczej będzie się oceniać twórczość nastolatka, inaczej dorosłego mężczyzny.
Nie wiem, czy okładka jest z plusem czy minusem tego tomiku… jest prosta, pewnie gdybym trafiła na nią w księgarni to bym się zastanowiła, czy po nią sięgnąć, ale kiedy stoi na mojej półce… no prezentuje się całkiem ciekawie, mam osobną półkę na tomiki wierszy i myślę, że jest mu tam dobrze.
Nie do końca rozumiem tytuły utworów, dlaczego jest tak dużo wielkich liter w tytułach, szczególnie wtedy, gdy wiersze składają się tylko z małych. Brak mi tu konsekwencji… tak jak na przykład w tym wspomnianym wcześniej wierszu z 29 strony tytuł rozpoczyna się wielką literą, a później wszystko jest pisane małymi… nie wiem czy jest to kwestia druku, czy jednak zamysłu autora… to też mnie zastanawia!
Pojawiają się utwory, w których widać że autor chciałby, żeby to wszystko zagrało, zrymowało się i odbieram to tak, jakby było nieco na siłę… ale to tylko pojedyncze przypadki, takie drobiazgi, które pewnie bym zignorowała, gdyby nie to, że sama kiedyś pisałam, obracałam się w poetyckim towarzystwie i mam znajomych, którzy wydali wiele tomików… ale, tak jak mówię, nie mam pojęcia, kim jest autor i ta wiedza być może zmieniłaby zupełnie moje spojrzenie na całość.
W gruncie rzeczy wcale nie jest za dobrze, jeżeli o autorze nic nie wiadomo! Pewnie, jeżeli autor ma ochotę zostać tajemniczy może pisać pod pseudonimem, ale jeżeli ktoś podpisuje się imieniem i nazwiskiem, a nie piszę o sobie zupełnie nic, to czegoś mi tutaj brakuje… No chyba, że jest to rzeczywiście hołd oddany ukochanej, jest to tomik stworzony dla niej i jakby druk i sprzedaż to tylko fanaberia autora, coś jakby efekt uboczny. 
Wydaje mi się, że jeżeli ktoś wydaje tomik to chce być czytany, chce być rozpoznawany. Brakuje więc kilku zdań: nazywam się Jakub Szukalski, mam tyle i tyle lat, z wykształcenia jestem ekonomistą, ale kocham pisać. albo zrealizowałem swoje marzenia po latach i wydałem tomik… cokolwiek, co sprawi, że autor stanie się nam bliższy. 
Bo miłość i poezję każdy odbiera inaczej! I same utwory to troszkę za mało w tej sytuacji… przynajmniej dla mnie.

Za tomik dziękuję Wydawnictwu WFW

Znalezione obrazy dla zapytania wfw wydawnictwo

Może Ci się również spodoba