Kolejna książeczka od Wydawnictwa TADAM w naszym domu, a właściwie pierwsza jaka dotarła i oczywiście nas zauroczyła. Piękna, mądra i z przesłaniem… mój syn się z nią nie chciał rozstać! no i nic dziwnego…


Kiedy listonosz przyniósł kopertę z książką „Dziewczyna z warkoczem” prawie podskoczyłam z radości. Od kiedy zobaczyłam książkę w zapowiedziach bardzo chciałam ją przeczytać. A że uwielbiam czytać książki polskich autorów, zwłaszcza debiuty – „Dziewczyna z warkoczem” była na szczycie mojej listy książek do przeczytania.
Wszystko zaczęło się od fragmentu tej książki, który miałam okazję przeczytać. Zaintrygował mnie. Nie mogę powiedzieć, że był piękny albo wzruszający. Był to raczej bezlitosny obraz rzeczywistości, w której nigdy nie chciałabym się znaleźć. Ani nikomu bym jej nie życzyła. Co więc mnie ciągnęło do tej książki? Nie wiem… ale jednak nie mogłam wyrzucić jej…
Kolejny raz to Ewa namawia Was (i mnie) do sięgnięcia po książkę, tym razem to „Wróć do Triory” Jolanty Kosowskiej. Ja jeszcze nie znam tej autorki, a Wy? Ale właśnie dlatego jestem ciekawa poniższej recenzji…
Dziś na recenzję zaprasza Was Ruda Ewka, a wiadomo, że jak ona się pojawia to robi się na Poligonie smacznie… więc oddaję Jej głos: Jakiś czas temu wymyśliłam sobie, że jeden posiłek w ciągu dnia zastąpię sokiem lub koktajlem. No bo to i zdrowo i smacznie… I sokowe detoxy są takie modne Od czego zacząć…
Są takie książki, które wstrząsają czytelnikiem, ale jak ktoś zapyta o czym są to w głowie jest pustka! Bo jak opowiedzieć książkę, jeśli nie można niemal nic zdradzić z treści by nie pozbawić innych radości z czytania? Jeśli o mnie chodzi okładka „Kredziarza” jest genialna! Już pal sześć prostotę, te roztarte ślady kredy, które niektóry…
Pod moją comiesięczną spowiedzią w kwestii wydatków pojawia się dużo komentarzy, że mało wydajemy na jedzenie. Śpieszę wyjaśnić, że nie głodzę ani siebie, ani męża, ani tym bardziej Dziecia. Jednak z powodu Waszych słów zaczęłam się zastanawiać, skąd u mnie taka a nie inna kwota… Najpierw odniosę się do grudnia – nie organizowałam świąt, czas…
Brak produktów w koszyku.
Jeden komentarz