Mediatorka – Ewa Zdunek

Jakiś czas temu przeczytałam książkę Ewy Zdunek „Mediatorka”. Skusiła mnie ciekawa okładka i opis. Coś podpowiadało mi, że to może być ciekawa książka – bo przecież praca mediatora jest ciekawa! Cóż… chyba trochę się myliłam…

Główna bohaterka to kobieta dojrzała, pracująca wraz z przyjaciółką Betką we własnym biurze mediatorskim. A prywatnie… Prywatnie jest mamą dwóch córeczek i byłą żoną ulubieńca swojej matki. I właśnie temu mężu i zimnej matce można przypisać wszystkie problemy Marty. Bo problemów jej nie brakuje. Są one co prawda bardzo naciągane, ale są….

Co jest, moim zdaniem, jej głównym problemem? A no to, że były mąż zabiera jej dzieci, wywozi je i pozbawia ją kontaktu z dziewczynami. Niestety, odniosłam wrażenie, że dla Marty nie to jest głównym problemem… Oczywiście „po drodze” są problemy z przyjaciółmi i ich związkami, utrudniające pracę sąsiedztwo firmy z Mariolką czy trudne kontakty z matką. Jednak ja nie potrafię zrozumieć podejścia bohaterki do sprawy uprowadzenia dzieci! Zwłaszcza, że na początku książki Marta uległa wypadkowi – były mąż próbował ją zabić. A teraz wyjechał z dziećmi. I matka mówi jej wprost, że dziewczynki są teraz z ojcem… Co prawda Marta podejmuje działania, aby wyjaśnić sytuację – jej nowy przyjaciel wynajmuje detektywa…

Ale to oczywiście nie koniec historii, bo Marta wplącze się w aferę na skalę międzynarodową. Niektórzy będą podejrzewać, że przez wypadek trochę pomieszało jej się w głowie. Czy uwierzy swoim przeczuciom i temu co, jej zdaniem, miało miejsce? Czy jej życie rodzinne ucierpi po tych historiach, czy wręcz przeciwnie, odrodzi się lepsze?

„Mediatorka” odrobinę przybliża nam też zawód mediatora sądowego – możemy podglądać jak załatwia się problemy innych ludzi, ale i jak wygląda ten nieznany jeszcze „mediatorski półświatek”. Jednak przedstawione wydarzenia są nam ukazane z lekkim przymrużeniem oka…

Książkę „Mediatorka” czyta się dość dobrze, chociaż nie powiedziałabym, że to dobra literatura… Nie potrafiłam zrozumieć części, może nawet większości, zachowań głównej bohaterki. Przeczytałam, licząc na jakiegoś rodzaju przebudzenie Marty… Może takie nastąpi w drugiej części? Bo kilka dni temu do księgarni trafiła kolejna część jej przygód – „Lekarstwo na żal”. Może ta pozycja będzie lekarstwem na mój żal dotyczący „Mediatorki”? Bo lekki żal pozostaje…

Możesz również polubić…

31 komentarzy

  1. Paulina Przygrodzka pisze:

    Czytałam. Nie potrafiłam się przekonać. Odłożyłam w połowie, może jeszcze do niej wrócę 🙂

  2. Hmm… Nie czuję się za dobrze w takiej tematyce, więc raczej nie byłabym zachwycona.

  3. ewaletmego pisze:

    Właśnie ciekawi mnie ten zawód. A historia ciekawa 👍

  4. Sandra z ChrząstekSumienia pisze:

    Czytałam tę książkę i sama przed nią myślałam, że medator to taka ciekawa praca.

  5. Ja odkąd zaczęłam się zaczytywać Fantasy, to nie mogę zrezygnować z tego gatunku i przeczytać czegoś innego

  6. Wiktoria Komenda pisze:

    Bardzo mnie zaciekawiłaś tą bohaterką, chyba się skuszę na tą pozycję 🙂

  7. Agnieszka Lesisz. pisze:

    Od samego początku czytania twojej recenzji byłam w pełni przekonana żeby ja mieć:)

  8. Aneczka M pisze:

    Ciekawie sie ona zapowiada!

  9. Nika pisze:

    Chyba nie dałabym rady jej przeczytać ☺

  10. Anszpi pisze:

    Taka mieszanina w książce nie jest dobra, szybko zniechęca czytelnika

  11. Dla mnie za dużo dramatów w jednej książce 🙂

  12. W poszukiwaniu kreatywności pisze:

    Czyli nie zagości u mnie na półce. Ehh mnie przeraża to, że tyle książek teraz jest wydawanych, bo autor za to płaci… a są tak słabe, że nie powinny opuścić pierwotnego folderu w komputerze.

  13. MrsGrono.com pisze:

    Myśle ze taka książka może być trochę dołująca po jakimś czasie 🙈

  14. Joanna Majj pisze:

    Oj praca mediatora to ciężki kawalek chleba …

  15. Agnieszka B-J pisze:

    Nie przekonałaś mnie do tej książki 🙂 Nie lubię marnować czasu.

  16. AgaRecenzuje pisze:

    Skoro nie polecasz jej za bardzo to ja tez odpuszczam 🤔

  17. Natalia Jastrzębska pisze:

    Nie moje tematy, ale masz racje, okładka kusi 😉

  18. Fentropia pisze:

    Raczej nie moja tematyka ale też na widok okładki poczułam potrzebę jej przeczytania 😃

  19. Beauty Dorczi pisze:

    Dziwi mnie jej zachowanie po zabrania dzieci przez byłego męża.

  20. Praca mediatora nie należy do ciekawych i prostych niestety.

  21. Jeszcze się zastanowię. 😊

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.