Świąteczna gorączka – Maja Damięcka

Wiecie, że chyba jeszcze nigdy w czasie świątecznym nie czytałam świątecznej książki… W tym roku jednak w moje ręce trafiła książka z pewnym Mikołajem na okładce. „Świąteczna gorączka” to jednak nie do końca książka o świętach. A mikołaj z pewnością do świętych nie należy…

Bohaterowie

Mikołaj Dębski ze świętym Mikołajem wspólne ma tylko imię. Nienawidzi okresu świąt. Zazwyczaj wtedy unika spotkań z rodziną skupiając się na jakiejś długonogiej piękności. Poza okresem świątecznym też sporo czasu poświęca kobietom – różnym. Jest bogatym przedsiębiorcą znanym z tego, że lubi kobiety, a jeszcze żadna go nie usidliła. Dlatego sensację wzbudza jego pojawienie się u boku Sary – szanowanej pani doktor pracującej w szpitalu, który Mikołaj od lat sponsoruje.

Fabuła

Co połączyło tych dwoje? Sara początkowo nastawiona jest bardzo negatywnie do Mikołaja. Jednak gdy pojawia się szansa, że ten może pomóc jej dopiec byłemu… Idzie w to jak w dym. Nie spodziewa się jednak, że już niedługo będzie prosić Mikołaja żeby „zrobił jej dobrze”…
Ups… Świąteczny erotyk? Dokładnie…
Mikołaj momentami ściąga z twarzy maskę megadupka i okazuje się być w miarę normalnym facetem. W dodatku Sara nieźle zawróciła mu w głowie. I choć nie chce się do tego przyznać zaczęła być kimś więcej niż dobrą w łóżku panienką…
Ale jest tam też historia – choć trochę przytłoczona sprawami łóżkowymi.
Mikołaj skrywa pewną tajemnicę. Dlaczego tak bardzo nie lubi świąt? Dlaczego kobiety zmienia jak rękawiczki i nie potrafi przed żadną się otworzyć. No, prawie przed żadną, bo na jego drodze przecież staje Sara. A wtedy coś się zmienia.

Jednak na drodze do szczęścia staje kilka spraw. Mikołaj, choć najpierw musi się postarać, żeby zdobyć piękną i seksowną lekareczkę, dostrzega w niej coś, dzięki czemu chce się zmienić.
Jednak nie może być zbyt różowo… musi wyjechać za granicę i zostawić ją samą w Polsce. Czy ten związek przetrwa rozłąkę? Czy na drodze staną źli i zazdrośni ludzie?

„Łatwiej jest się nie angażować. Wtedy masz pewność, że nie dostaniesz po dupie.”

Czy zaangażowanie tych dwojga zostanie nagrodzone?
Historia łatwa i sympatyczna. Ze sporą dawką seksu. Z ogromnym poczuciem humoru. I choć klimat średnio świąteczny to można ją przeczytać w grudniowy wieczór.

***

A autorka – pisze pod pseudonimem… I nie jest to jej pierwsza książka… Oj jestem ciekawa, która z polskich pisarek ukryła się pod pseudonimem Maja Damięcka. Macie jakieś przecieki? Bo na razie to chyba tylko Wydawnictwo NieZwykłe wie, która to jest… a może który?

Może Ci się również spodoba