Cóż, będę z Wami szczera, w tym miesiącu spisywanie wydatków rozjechało się całkowicie… jakoś tak wszystko naraz! Jeden i drugi facet mi się rozchorował… Trzeba było ubezpieczyć dom, zapłacić podatek… mój telefon odmówił posłuszeństwa… Dużo!


Nie będę nic pisać, wiecie już co macie robić… zostawiajcie komentarze i oby było ich więcej niż ostatnio – coraz gorsze wyniki mamy 🙁 Zaproście znajomych i nie dajmy się! Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą: organizuje wyzwanie czytelnicze #czytambopolskie, które potrwa 365 dni, czyli cały rok 2017…. a bonusem jest możliwość wygrania kilku książek…
Nie będę ukrywać, że box subskrypcyjny był moim marzeniem. Oglądam na blogach te zdjęcia, wypatruję nowinek i zazdroszczę. Dość! Też chcę! I mam! Powiem więcej – Pure Beauty Box to nie byle co! W porównaniu z innymi boxami ich debiut był mistrzowski! A już widziałam przecieki związane z grudniowym i jest jeszcze lepszy! Jak tak…
W poprzedni wtorek nie było Party, ale ciągle trwa Świąteczne Link Party, na które Was zapraszam. Niech trwa cały miesiąc a Wy dzielcie się tam wszystkimi okołoświątecznymi wpisami… Dziś jednak chcę kolejny raz poprosić Was o podzielenie się ze mną swoimi wpisami z ostatniego tygodnia! Co się działo u Was ciekawego? I jak zwykle zachęcam…
„Winna” to kolejna książka Alicji Sinickiej, którą miałam przyjemność czytać i dzielić się z Wami swoją opinią. Jej debiut – „Oczy wilka” dotarł do mnie w ramach akcji Book Tourowej (<tutaj> możecie sprawdzić czy mi się podobało 😉). Zacznę dziś od czegoś, co niby nie powinno być aż takie ważne, no ale… chyba każdy zwraca…
Czy znacie kogoś, kto do kawy nie zjadłby z chęcią małego serniczka? No dobra, są tacy, którzy się do tego nie przyznają, ale w środku aż krzyczą: CHCĘ SERNIKA! A teraz jeszcze dodają: I TĘ KSIĄŻKĘ! Jestem stanowczo typem człowieka, który w kuchni czuje się nieswojo. Zawsze lepiej radziła sobie tam moja siostra, i choć…
Pewnie wielu z Was wie, czym jest Book Tour, jednak jest to tak interesujące zjawisko, że po prostu muszę o nim napisać! Zacznę od tego, że gdy lata temu pisałam innego bloga akcja zwana Włóczykijką była bardzo popularna. Polscy autorzy przekazywali swoje książki, a każdy bloger mógł się po nią ustawić w kolejce i w…
Brak produktów w koszyku.