Odwagi mi brak!
Chciałabym, a boje się…
Może wystarczy zrobić pierwszy krok i spróbować w najbliższej kwiaciarni pokazać swoje prace, albo u kosmetyczki, może. … a mi brak odwagi…
Po książki Alka Rogozińskiego mogę sięgać w ciemno, choć aktualnie mam zaległości, bo czytam dopiero „Raz, dwa, trzy… giniesz ty!” natomiast jest już dostępna jego kolejna książka: „Dom tajemnic”. Dlatego nie ma się co ociągać, trzeba nadrabiać zaległości. Raz, dwa, trzy… giniesz ty! Najpiękniejsze jest to, że książka została przeniesiona na deski teatru! Jestem strasznie…
Mój syn był raczej puzzlowym maniakiem, ewentualnie partyjka „Piotrusia”, a jeśli chodzi o gry to musiały być interaktywne. Innymi ciężko było go zainteresować… A może nie zainteresować nawet, ale wyjaśnić mu zasady. Pewnie, dziecku trzeba ustąpić i dostosować zasady do niego, ale czasem nie miałam już na to siły…
Lubię zaczynać przygodę z autorem od jego debiutu, żeby mieć możliwość obserwowania jego rozwoju. Zdaję sobie, oczywiście, sprawę z tego, że debiut może być książką słabszą od kolejnych, jednak kiedy zaczynam „znajomość” z autorem od jego piątej książki, a potem wracam do pierwszej to ona z oczywistych względów będzie wydawać się słabsza. „Mów mi Katastrofa”…
Jakiś czas temu przeczytałam książkę Ewy Zdunek „Mediatorka”. Skusiła mnie ciekawa okładka i opis. Coś podpowiadało mi, że to może być ciekawa książka – bo przecież praca mediatora jest ciekawa! Cóż… chyba trochę się myliłam…
„Drogi Martinie” to książka zupełnie inna, poruszająca ważne sprawy w sposób przystępny. Książka przedstawia nam nierówności na tle rasowym występujące w czasach Martina Lutra Kinga. Swego czasu bardzo interesowała mnie historia tego mądrego człowieka, więc po książkę sięgnęłam z ogromną ciekawością.
Są takie książki, które wstrząsają czytelnikiem, ale jak ktoś zapyta o czym są to w głowie jest pustka! Bo jak opowiedzieć książkę, jeśli nie można niemal nic zdradzić z treści by nie pozbawić innych radości z czytania? Jeśli o mnie chodzi okładka „Kredziarza” jest genialna! Już pal sześć prostotę, te roztarte ślady kredy, które niektóry…
Brak produktów w koszyku.
Maz wspiera jak nikt. ale drażni go moja panika. ten jednak nieuzasadniony strach. tu akurat nie ma winy męża. …
Śmiało! Realizuj marzenia 🙂 A z mężem szczerze porozmawiaj, że potrzebujesz trochę więcej wsparcia, może on nie wie jak wspierać i stąd jego nerwy.
Życzę odwagi w realizowaniu marzeń i dużo dużo dużo wsparcia od męża 🙂
Do odważnych świat należy! Pomyśl co możesz stracić, jeśli spróbujesz i nie wyjdzie? A co możesz zyskac jeśli wyjdzie? Co musisz zrobic, aby się udało? Zrób listę plusów i minusów, a zobaczysz, że pewnie wyjdzie więcej na plus 🙂
Nie bój się. Może nie wyjdzie od razu, ale kroczek po kroczku… Nawet jesli nie zarobisz milionów, to przynajmniej zrobisz coś dla siebie i nie bedziesz żałować, że nigdy nie spróbowałaś.
Marzeniem warto pomagać 🙂 moja znajoma na początku roku założyła swój biznes scrapowy. Piszę dodatkowo teksty. Ma roboty po łokcie, ZUS spokojnie opłaca 🙂 jeszcze póki co kokosow nie zarabia, ale robi to co kocha 🙂
Kobiety kochają bransoletki 🙂 u mnie takich nigdy dość. Mogę być twoja pierwsza klientka! 🙂