„AntyCzłowiek” Dariusz Regulski

Mam tak kosmiczne zaległości w publikowaniu recenzji, że aż wstyd! Książkę przeczytałam chyba w lutym jeszcze! To był Book Tour, na który miałam ogromną ochotę, ale towarzyszyła mi również obawa. Wiedziałam, że nie będzie łatwo!

„Antyczlowiek” to dość trudna książka, sama nie wiem, co o niej napisać, żeby pozostać w zgodzie ze sobą. Problem polega na tym, że sama nie wiem, czy książka mi się podobała czy nie. To taki zbiór przemyśleń autora i o ile na początku całkiem przyjemnie się to czytało… i po prostu albo się zgadzałam albo nie to jednak potem we mnie zawrzało. Już czytając zapiski innych uczestników człowiek miał mętlik w głowie. Oj, tam to się działo 😉 na marginesie powstała niemal druga książka pełna pretensji albo zachwytów (zależy na której stronie).
Mimo że stron niewiele to jednak książkę należy czytać powoli, nie da się czytać szybko i bez zastanowienia. Autor porusza tematy zarówno ważne, jak i całkiem przyziemne, łączy je jedno – dotyczą każdego z nas. Początkowo tłukło mi się w głowie skojarzenie, że to taki bełkot autora, który po prostu ma ochotę sobie pobluzgać na świat, a czytelnik ma być niczym spowiednik – ma „obowiązek” go wysłuchać. Ale prawda jest taka, że szybko dotarło do mnie, że w bardzo trafny sposób opisana jest nasza rzeczywistość, a to czy ja się zgadzam czy też nie z podejściem do tematu autora to sprawa drugorzędna. Właśnie te zapiski na marginesie świadczą o tym, że autor bardzo intensywnie oddziałuje na czytelnika, a jednak dzięki tej akcji ma szansę na informację zwrotną od czytelnika. Świetna sprawa!
To była trudna lektura, ale warta tego wysiłku!
Poniżej słowa autora skierowane do uczestników akcji:

Book Tour zorganizowała Marzena z bloga Matka Puchatka za co bardzo jej dziękuję! 
(i za cierpliwość!)

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.