Blog Book Meeting okiem Rudej Ewki

Kolejny raz oddaję Poligon w dobre ręce albo może oddaję głos Rudej Ewce, tym razem nie w roli kulinarnego specjalisty, a uczestnika Blog Book Meeting. Poniżej Jej relacja ze spotkania, poczytajcie jak było fajnie!

 Co
robiłam w Sosnowcu 12 sierpnia? Poznawałam. Miasto. Kawiarnię-Księgarnię.
Blogerki. Autorki.
Blog
Book Meating to był debiut dwóch dziewczyn – Pauliny z Yakie Fayne i Kaśki z
Poligonu Domowego. Udany debiut! Dziewczyny postanowiły zorganizować spotkanie
dla miłośników książek, w czasie którego będzie można spotkać się z polskimi
pisarkami. Inicjatywa moim zdaniem wspaniała!
Zacznę
od magicznego miejsca  -Księgarnia. No
powiedzcie sami – idealna nazwa dla miejsca, w którym spotkają się miłośniczki
książek. Wchodzisz i pierwsze co rzuca się w oczy to genialne ściany pełne
różnych książek! No książkowy raj! W oczy rzuca się też ekspres do kawy – kawa
i książki? Połączenie idealne!
Świetna
inicjatywa Pauliny i Kasi, aby zaprosić kilka autorek i blogerek, żeby mogły
porozmawiać. Poplotkować o książkach przy kawie.  
Debiutowała
tam również autorka książki „Zabójcza podświadomość” Mary Sue Ann. To było jej
pierwsze spotkanie autorskie. Zdecydowanie udane. Chwila rozmowy z Pauliną
sprawiła, że lepiej poznaliśmy Autorkę. A ja ze swojej strony mogę dodać, że
Mary Sue Ann napisała świetną książkę, książkę, od której nie da się oderwać!
Choć przeraził mnie temat i brutalność „głównego mordercy”, o przewijającym się
motywie pająka nie wspomnę, to książkę polecam z czystym sercem. To było moje
pierwsze spotkanie z tak zwanym paranormal crime. Mary Sue Ann – czekam na
kolejną książkę!
W
czasie przerwy miło opowiadał mi się z Magdą Majcher a i wywiad z nią był
bardzo ciekawy i pomógł poznać autorkę i jej książki. Zdecydowałam się na zakup
Jej debiutanckiej powieści – „Jeden wieczór w Paradisie”, w którym jak
powiedziała jest 70% tego, co chciała napisać.
W
międzyczasie ze stolików zerkały na mnie małe żółte pudełeczka. Pudełeczka same
w sobie były ładne, ale ich wnętrze… Cztery piękne, czekoladowe małe arcydzieła
czyli pralinki w kształcie cupcakesów od Chocolissimo. Niebo w
gębie!
Pomiędzy rozmowami z autorkami można
było, jak już wspomniałam, kupić ich książki ale i wziąć udział w wymianie
książek – każdy z uczestników mógł przynieść ze sobą książki i wymienić je na
inne. Drugie życie książki – czemu nie!
Dzięki spotkaniu miałam okazję poznać
niezwykłą Małgorzatę Sambor-Cao. Jest to autorka, która sama wydaje swoje
powieści – Sapere Aude.  Zaskoczyła nawet
prowadzącą rozmowę Kasię zakładając wspaniałe… rogi… Wyznając zasadę, że
„grzeczne dziewczynki idą do nieba a niegrzeczne tam gdzie chcą”… Ta
miłośniczka motocykli miała przygotowane dla uczestniczek spotkania dwie
niespodzianki w postaci swoich książek – udało mi się zgarnąć dwa tomy drugiej
części „Sapere Aude”, niedługo planuję zapoznać się z bohaterami i Meksykiem
widzianym oczami Małgorzaty Sambor-Cao.
Popołudnie należało do Magdaleny Wali –
autorki kilku książek, w tym mojej ukochanej – „Mów mi Katastrofa!” oraz do
Izabeli Milik, autorki między innymi „Reemisji” która jest na mojej liście do
przeczytania. Niestety w tych spotkaniach nie mogłam już wziąć udziału. W
czasie spotkania obecna była również pani Halina Socha – promowała swoje
książkę „Anielska przystań”.
Ze spotkania wyszłam pełna pozytywnej
energii, bogatsza o wiedzę na temat autorek, które przybyły na spotkanie, ale i
z torbą prezentów! Kosmetyki od Eveline, śliczny miś od Majunto (super, że był
w paczce – dzięki niemu Syn wybaczył mi nieobecność;)), materiały promocyjne i
wspaniałe książki.
Dziewczyny – świetna
robota! Mam nadzieję, że już pracujecie nad wrześniowym spotkaniem!
  
A sponsorów i partnerów medialnych było aż tylu!

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.