Agata Matraś „Mały, Duży i chmura” oraz „Mały, Duży i czary”
Nie lubię pisać jednej recenzji dotyczącej dwóch książek, ale tym razem nie mam chyba wyjścia. Bo mój syn uważa je za nierozłączne. A po pierwszym czytaniu zna je niemal na pamięć, więc teraz on mi czyta… 😉 Kocham te emocje, kiedy słyszę dzwonek do drzwi, biegnę, a tam stoi kurier (przyjaźnię się już chyba z…
