„Wszystkie pory uczuć. Jesień” – Magdalena Majcher

W przypadku tej książki proponuję nową skalę: książka na 600 km podróży – czyli do Warszawy i z powrotem 😉 czytanie to chyba jeden z głównych powodów, dla których nie mam prawa jazdy!   

           


Pierwszy plus – seria będzie się pojawiać z każdą kolejną porą roku, a to daje nam aż cztery książki. Lubię wiedzieć, że kiedy dotrę do ostatniej strony to od razu mam na co czekać!
Drugi plus – akcja toczy się w Sosnowcu, czyli mieście, gdzie przez wiele lat mieszkał mój mąż, a teraz mieszka moja siostra. I trochę się orientuję w okolicy, a lubię wiedzieć, czy rzeczywiście bohaterka w kwadrans przeszła od szkoły do parku i czy robi zakupy w rzeczywistym sklepie. Takie tam moje zboczenie 😉
I teraz najważniejsze, Magdalenę Majcher poznałam na Blog Book Meeting w sierpniu, i choć wcześniej czytałam jej książkę, nie zdążyłam napisać recenzji… a tu nagle Magda podchodzi do mnie i mówi „A do Ciebie mam sprawę” i tu następuje przyspieszone bicie serca, lekki strach i niepewność oraz totalna ekscytacja! No tak, jakby wtedy było mi zbyt mało emocji… Właściwie nie wiem, czego się spodziewałam, może że poprosi o osobny stolik, tron, albo wodę Perlaż 😉 a Magda zaproponowała mi udział w promocji Jej książki. Głupia bym była, gdybym nie chciała!
Tym bardziej, że książki Magdy są pełne emocji, uczuć i trudnych tematów. To jeden z moich ulubionych typów książek – między kryminałami i romansami, gdzie albo szukam morderców, albo w jeden wieczór pochłaniam książkę o miłosnych uniesieniach i wtedy potrzebuję czegoś życiowego, prawdziwego, co wyciśnie ze mnie kilka łez, które otrę ukradkiem, żeby mąż się nie nabijał….

Ale co Was to obchodzi, najważniejsze o czym jest książka…
O Hani, kobiecie dojrzałej, która wychowała się w bidulu, a teraz jest matką siedemnastolatki i żyje z Andrzejem – niestety, dla niego jest „tą drugą”. Macie teraz wizję kobiety, która kusi czyjegoś męża? Błąd. Hania jest czysta jak zła, uosobienie dobra! Jest drugą żoną Andrzeja, a ta pierwsza – Kasia – zginęła dwadzieścia lat wcześniej. Jednak przez te dwadzieścia lat Hania żyje w jej cieniu, ciągle porównywana do niej przez męża w końcu sama ustawiła się na gorszej pozycji. 
Wychodząc za Andrzeja zrezygnowała z pracy i postanowiła zadbać o męża, a potem również córkę. Zawsze swoje potrzeby stawia na szarym końcu, przecież jej niczego nie potrzeba! Czy w końcu się opamięta? Zawalczy – o siebie, swoje życie ale także o rodzinę? 
To historia o niej, jej mężu, córce, przyjaciółce, opiekunce z domu dziecka i sąsiadce-wróżce. Choć i teściowa wydaje się ciekawą osobą, a tylko mignęła w tle. Dobra, powiem Wam – kolejne części serii będą dotyczyły kolejnych bohaterów, a ich historię będą się zazębiały. To lubię!
A Wy? Lubicie?

Możesz również polubić…

1 Odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.