Ian

Kim jest „Osobisty trener podrywu”?! Od razu jak tylko zobaczyłam książkę Rachel Van Dyken nie mogłam przestać o tym myśleć. Jeszcze nazwa serii – „Skrzydłowi”. Dobra, kojarzyło mi się, że w amerykańskich filmach faceci brali ze sobą na podryw kolegę, który miał być ich skrzydłowym. Ale czy na tym opiera się ta książka „Ian. Twój osobisty trener podrywu”? Otóż nie…

Nie wybrałem takiego życia. Przecież nie wstałem pewnego dnia i nie pomyślałem sobie, że zajefajnie byłoby pomagać trzpiotkom zdobyć wymarzonego chłopa. A zanim prychniecie i odejdziecie z przytupem zaznajomcie się z faktami, które brzmią następująco: prawie sześćdziesiąt procent kobiet wychodzi za mąż za faceta mniej atrakcyjnego niż one same, co oznacza, że większość przedstawicielek płci pięknej decyduje się związać z mężczyzną o figurze ojca. Mężczyzną, który zapewne będzie zarabiał mniej od nich, nigdy nie doczłapie się na siłownię, będzie wsuwał parówki na śniadanie, obiad oraz kolację i, nie oszukujmy się, będzie potrzebował viagry, gdy stuknie mu czterdziestka.

Smutne, prawda? No, ale wróćmy do Skrzydłowych i Iana. Chłopak był gwiazdą sportu. Był na szczycie. Jednak zupełnie niespodziewanie spadł z niego i był to bolesny upadek. Wtedy postanowił poszukać sobie innego zajęcia. Takiego, by nadal mógł być kimś. I tym sposobem ze swoim przyjacielem Lexem założył spółkę Skrzydłowych. Mieli oni proste zadanie – pomóc dziewczynie zdobyć jej wymarzonego faceta. A to wszystko poparte starannymi wyliczeniami programu napisanego przez Lexa.

Fabuła

Tych dwóch facetów miało wszystko – pieniądze to raz, a dwa – kobiety. Byli najbardziej znanymi przystojniakami na uczelni. Jednak ta „zła sława” pomagała im (o dziwo!) przy ich biznesie. Tydzień. Tyle zazwyczaj wystarczyło im, by pomóc dziewczynie zdobyć serce ukochanego. A właściwie pozwolić facetowi, żeby zobaczył jaki skarb ma obok siebie…
Zasada główna – nie sypiać z klientkami…
No i jak pewnie się domyślacie zasada działała. Do czasu. Do czasu kiedy do Skrzydłowych zgłosiła się chłopczyca Blake Olson – współlokatorka przyjaciółki Iana. Przy Blake wszystko jest inaczej, a mur jaki ustawia wokół siebie Ian powoli się kruszy… Ale przecież musi nauczyć ją jak się całować, jak flirtować, jak zachowywać się na randce. Co z tego, że coraz bardziej czuje, że wybranek jej serca jest po prostu dupkiem…

***

Czy łamacz serc i żigolak Ian trafił w końcu na kobietę, która ociepli jego serce? No i oczywiście nie musze Wam mówić, że ta relacja nie należy do łatwych. Bo przecież jest jeszcze wspólnik Lex – co on powie na to, że Ian czuje coś do klientki?
Książkę „Ian. Twój osobisty trener podrywu” pochłonęłam w jeden wieczór – to lektura łatwa i przyjemna. Cała forma spółki Skrzydłowych trochę naciągana, no ale…
W moich rękach już czeka „Lex. Zastępca trenera podrywu” i na spotkanie z nim czekam chyba bardziej – bo czuję, że skrywa on w sobie jakiś mroczny sekret… Czy mam rację przekonacie się już niedługo!

Zastanawiam się, czy uważacie, że tatuaż to ozdoba czy raczej jakiś wymysł i coś totalnie zbędnego? Wiadomo, zdarzają się tak źle zrobione, że szpecą, ale jest całe mnóstwo małych dzieł sztuki ukrytych na ludzkich ciałach! Są przecież tatuażyści, dla których nie ma rzeczy niemożliwych! Trzeba tylko dobrze trafić… 😉