„Lex. Zastępca trenera podrywu.” to kontynuacja opowieści o dość dziwnej „firmie”, czyli o „Skrzydłowych”. Pamiętacie Iana i jego problemy miłosne związane z klientką? (Ian. Trener podrywu) Tym razem książka opowiada o Leksie – komputerowcu, który stworzył program sprawdzający procentowe szanse na powodzenie związku. Lex urodą i temperamentem nie odstaje od Iana – równie łatwo podrywa dziewczyny i równie łatwo je spławia… Ale i tym razem trafi kosa na kamień. A właściwie już trafiła. Cztery lata wcześniej.

Fabuła

Lex nienawidzi Gabi. Gabi nienawidzi Lexa. Ale dlaczego tych dwoje nie potrafi nawet przebywać w jednym pokoju bez kłótni i dogryzania sobie? Czy to się zmieni, gdy Ian zdecyduje o tym, że do Skrzydłowych czas wprowadzić zmiany i poszerzyć działalność o pomoc dla facetów?

Ian i Blake wymyślili, byśmy poszerzyli klientelę o mężczyzn. Mimo, że chciałem odmówić, ponieważ miałbym o wiele więcej roboty, wiedziałem, że mieli rację. Na samym moim kierunku było mnóstwo facetów, którzy nigdy nie byli na randce, więc dzięki nim wiedziałem, że wyświadczaliśmy społeczeństwu przysługę.

A Skrzydłową ma zostać właśnie Gabi. A jej nauczycielem Leks… \

– Wyszkolę cię w tydzień, Gabi. Przecież to nic trudnego. Będziesz miała do czynienia z kujonami, szukającymi kujonek, z którymi będą mogli spłodzić małe kujonki, a te następnie również spłodzą małe kujonki, które zapewne stworzą pewnego dnia dość robotów, by sprowadzić na świat apokalipsę. – Nie wspominałem, że trening będzie dotyczył także uwodzenia oraz innych zadań.

O co chodzi?

Gabi potrzebuje pracy, a w związku z tym, że dla Iana jest jak siostra ten postanawia jej pomóc. Co prawda dziewczyna radzi sobie nie najgorzej, co zaskakuje Lexa, który ma zamiar odstraszyć ją swoimi naukami. Jednak to się mu nie udaje. I im bardziej chce się odsunąć od Gabi i im bardziej chce ją nastraszyć ta niewinna dziewczyna imponuje mu coraz bardziej. Nie dość, że świetnie radzi sobie w uwodzeniu i udawanych randkach to jeszcze ciągle sprawia, że serce mistrza podrywu bije szybciej i przypomina sobie wydarzenie sprzed czterech lat, kiedy to w czasie imprezy stanęła przed nim kobieta idealna, taka, dla której złamał zasadę i pierwszy zaczął rozmowę. A kiedy był już tak bliski spełnienia fantazji z nią związanej okazało się, że to Gabi – dziewczyna z sąsiedztwa, „oczko w głowie” Iana. I tu pojawia się problem, bo lata temu Lex obiecał Ianowi, że nigdy nie spojrzy na Gabi. Dziewczyna jest dla niego nieosiągalna. Ale jak pewnie wiecie – zakazany owoc kusi…

Lex też nie jest obojętny Gabi. Ona również wspomina tamto spotkanie i to jak ją dotykał, jak na nią patrzył. Oboje tak bardzo jak chcą o tym zapomnieć, tak bardzo nie mogą. A wspólna praca nie ułatwia niczego. Wręcz przeciwnie – poznają się lepiej, a Lex zaczyna czuć coś dziwnego. Zazdrość?
Nie chce pozwolić, aby Gabi coś złego się stało. Poza tym tak bardzo go pociąga. Aż w końcu oboje muszą coś ukrywać przed wszystkimi, a przede wszystkim przed Ianem.

***

Jak zakończy się historia Skrzydłowych? Co wygra – przyjaźń czy miłość? Powiem szczerze, że choć ogólna wizja „firmy” chłopaków jakoś do mnie nie przemawiała to książki czytało się dobrze. Pełne humoru i optymizmu, mimo, że dotykały też trudnych spraw. Z przyjemnością sięgnęłam po te dwa tomy. Myślę, że to dobra pozycja dla osób, które chcą się trochę rozerwać w jesienne wieczory.