Kolejny nijaki kubek wpadł mi w ręce i doszłam do wniosku, że nie może taki zostać! Chwilę kombinowałam, co by z nim zrobić i w końcu się zdecydowałam! Zajęło mi to pięć minut… masz pięć minut?
Jeśli powiesz, że nie masz ani jednego kubka, który chciałabyś zmienić to Ci nie uwierzę!
Pięć minut też na pewno znajdziesz… hmmm no to czego jeszcze możesz nie mieć? lakieru do paznokci?! wątpię…
Potrzebujesz:
kubka
pojemnika z wodą
lakieru do paznokci
wacików
zmywacza
A tutaj możesz zobaczyć krok po kroku:
Dodałam jeszcze jeden kolor 🙂
co prawda wyszedł bardziej różowy niż czerwony, ale trudno!
Jak mi się znudzi to „utopię” w innym lakierze 😀
Bo najfajniejsze w tym jest właśnie to, że można w każdej chwili zmienić kubek na zupełnie inny 🙂
W moje ręce już jakiś czas temu wpadły książki w języku angielskim. Pierwotnie miał to być prezent dla Szymona, który w przedszkolu uczy się angielskiego, w domu coraz częściej wyłącza lektora oglądając bajki czy seriale i chciałam by to był kolejny krok. Ale dzieci mam dwoje, skoro jedno dostaje książkę – drugie też musi. Poszłam…
Kiedyś wystarczało mi czytanie książek, ostatnio jednak coraz chętniej wyszukuję przeróżne rzeczy związane z książkami… Niedawno miałam fazę na szperanie na Aliexpress. Do tej pory zamawiałam tam głównie rzeczy do rękodzieła, ale chyba czas na zmiany… Wyszperałam trochę fajnych koszulek dla książkoholików… jesteście ciekawi?
Początek stycznia zmusza wiele osób do podsumowań, do postanowień, jakoś zawsze tego unikałam, ale chyba jestem dumna z tego co udało mi się zdziałać na blogu, więc i ja kilka słów naskrobię… Blog powstał w lutym 2014 roku i po dwóch wpisach, czekał do września na kolejne trzy, bo znowu o nim zapomnieć. Pod koniec…
Zupełnie inaczej czyta się książkę kogoś, kogo zna się całkiem dobrze. No, może beczki soli nie zjedliśmy, nie widujemy się raz w tygodniu, ba! prawie wcale się nie widujemy, a jednak znamy się już jakieś… 10 lat ? i co z tego, że różnica wieku to ekhm ekhm lat ? no dużo… …
Witam Was po raz dwunasty! Szalenie miło mi Was gościć znowu… na co macie dziś ochotę? Kawka? Herbatka? Winko? Kolejny wtorek zacznę z Wami… zaczynam w nocy, bo liczę na to, że gdy rano wstanę i zasiądę z wielkim kubkiem kawy do komputera będę już miała sporą listę linków do odwiedzenia… Jestem pewna, że tak…
O moich rzęsach można powiedzieć jedno… Nie widać ich! Taka mają magiczną moc, że bez tuszu to jakby ich nie było. A i tusz musi być spektakularny… O to też wcale nie tak łatwo niestety.