Czy podsumowanie 2015 roku jest mi do czegoś potrzebne?

Początek stycznia zmusza wiele osób do podsumowań, do postanowień, jakoś zawsze tego unikałam, ale chyba jestem dumna z tego co udało mi się zdziałać na blogu, więc i ja kilka słów naskrobię…






Blog powstał w lutym 2014 roku i po dwóch wpisach, czekał do września na kolejne trzy, bo znowu o nim zapomnieć. Pod koniec stycznia 2015 roku było drugie podejście, równie nieciekawe – kilka wpisów i cisza… Ale potem się rozkręciłam i teraz nie mogę już chyba bez tego żyć 🙂

8315 wizyt na blogu 
za które bardzo Wam dziękuję!

a wszystko zaczęło się w listopadzie, mimo że blog powstał dawno temu, ale od listopada właśnie zaczęłam w końcu poświęcać mu czas. Założyłam disqusa i to był chyba dobry wybór. 
Musze dodać, że dopiero w listopadzie wizyty na blogu osiągnęły 2,5 tysiąca miesięcznie, w grudniu ponad 3,5 tysiąca. Dla Was to może niewiele, pewnie sporo z Was ma tysiące wejść dziennie, ale dla mnie to mały sukces.

81 postów
przy czym około 30 to wpisy pisane na fali entuzjazmu po założeniu bloga, potem na jakiś czas został zapomniany i pokryty kurzem. Ale kolejny raz już do tego nie dopuszczę!

848 komentarzy 
pojawiło się w 2015 roku… dużo… mało… nie wiem… 
do 3 listopada, czyli do czasu założenia disqusa było ich 77, więc w ciągu dwóch miesięcy ta liczba znacząco wzrosła!
Powstał pierwszy zwyczaj a blogu: LINK PARTY! na które zapraszam Was w każdy wtorek. Ostatnia zabawa nada trwa – do poniedziałku. I myślę, że jest ciekawiej, kiedy trwa cały tydzień, jak sądzicie?
Pierwotne założenie było takie, że blog miała prowadzić ze mną moja siostra, ale nie wyszło… Teraz namawiam ją by dzieliła się chociaż przepisami raz w tygodniu, bo to jej konik, ja wolę jeść… być może się uda! A i ja wtedy będę mogła skorzystać z jej rad – mój mąż byłby zachwycony. 
Całkiem niedawno założyłam stronę na fb, więc Was zapraszam do polubienia
W związku z tym, że zaistniałam na fb postanowiłam zabawić się w wyzwania i zaprosić Was udziału – w linku wyjaśnione są zasady zabaw. Tak, zabaw, bo to TYLKO I WYŁĄCZNIE zabawa. Uda się to fajnie, nie uda się to też będzie całkiem miło.
Jako dodatek do wyzwań są grupy na fb:
Jeśli jesteście w grupach, a uczestniczycie w innych tematycznie powiązanych wyzwaniach to napiszcie o tym! Wyzwań czytelniczych jest tak wiele, a sporo z nich można połączyć w całość – w końcu często jedna książka pasuje do kilku zabaw!
Dziękuję Wam, że jesteście ze mną!

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.