Jej nazwisko to marka. Każdy, kto czytuje erotyki zna tę autorkę. I lubi. Ja też do tego grona należę, choć nie przeczytałam jeszcze wszystkich jej książek to sięgając po nie wiem, że odpocznę. Tak, odpocznę, bo to książki „niewymagające”. Mam nadzieję, że wiecie, co mam na myśli, bo to w żadnym wypadku nie jest zarzut! Przeciwnie, takie książki jak „Kusząca pomyłka” są bardzo potrzebne! Nawet jeśli ktoś lekceważąco mówi o nich „literatura dla kur domowych”…

Mogę sobie być kurą domową, jeśli wtedy mogę wieczorem wskoczyć do łóżka z lampką wina i przystojniakiem z książki „Kusząca pomyłka”.

Kusząca pomyłka – o czym jest książka?

Rachel w pubie obserwuje przystojniaka, który wodzi za nos jej przyjaciółkę. Kłamca, facet mający rodzinę, spodziewający się kolejnego (trzeciego!) dziecka. Gdy zaczyna ją podrywać mówi mu co o nim myśli, łącznie z tym, że ma nadzieję, że jego duży fiut mu odpadnie. Luz, rozumiem jej wzburzenie, tylko… okazuje się, że to nie ten facet!
Nie, to nie koniec pecha, kolejnego dnia Rachel zaczyna pracę jako asystentka wykładowcy. Oczywiście wylewa na siebie kawę, spóźnia się (a jej przełożony tego nienawidzi!), a wykładowcą okazuje się być facet z knajpy. Tadam!

    7bb2a65e6253457c399ea73fac247ec846a41cdd - Kusząca pomyłka - Vi Keeland

Dobra, motyw spotkania w knajpie by następnego dnia okazało się, że to nasz przełożony jest oklepany. Przecież nie będę Wam wmawiać, że to nieprawda i pomysł jest innowacyjny. No ale same powiedzcie, przecież to motyw stary jak świat i nadal się nam przytrafia. W życiu się przytrafia to i w książce może. I jeszcze raz podkreślę, to książka przy której się odpoczywa, a nie analizuje szczegóły, łączy fakty, rozwiązuje zagadki. Tutaj masz tylko czytać, możesz nieco pozazdrościć, ale przede wszystkim masz się zrelaksować! Także „Kusząca pomyłka” jest kolejną godną polecenia książką…