„Oddech śmierci”, który czułam na karku od pierwszej do ostatniej strony! – Joanna Bagrij

To książka najlepsza z najlepszych. Myślę, że autorkę spokojnie mogę porównać do Tess Gerritsen, którą uwielbiam.

                  

 Autorka utkała taką sieć intryg, więzi, śladów, że musiałam sobie przez trzy dni dawkować książkę, bo porzuciłabym rozsądek (oraz dziecko) i czytała aż skończę! Ale wtedy na pewno nie udałoby mi się rozwiązać zagadki. A przecież nie ma nic lepszego niż sprawdzenie własnych możliwości porównując się do śledczych będących bohaterami książki! Tak więc zbierałam dowody, ślady i poszlaki i próbowałam znaleźć mordercę. Cóż, udało mi się podejrzewać każdego kto się napatoczył. I nic. 

Gdy przeczytałam, że książka łączy świat policyjny z artystycznym i bogaczami to pomyślałam, że będzie nudno… Tak, właśnie taka była moja pierwsza myśl. Nudno? Chyba nie z tą autorka! Bez przerwy podrzucała kolejne smaczki, plątała losy bohaterów tworząc supełki, a i tak ciągle czułam oddech śmierci przewracając kartki. Ta walka z czasem, ta presja i te tajemnice… Coś niesamowitego! 

Nie napiszę, że dawno nie czytałam tak dobrej polskiej książki, bo po pierwsze jest ona genialna, a po drugie, wszystkie książki polskich autorów zachwycają mnie za każdym razem bardziej. U mnie Polacy zawsze będą na podium 😉 a Joanna Bagrij w tej chwili jest w czołówce 😉 mam nadzieję, że w szufladzie ma gotową już kolejną książkę i lada moment będę miała okazję kolejny raz zatracić się w historii, którą stworzyła. 

Dziękuję wydawnictwu Czarna Kawa za możliwość przeczytania książki. 

WYDAWNICTWO CZARNA KAWA

Wiecie, co prawda wolę białą kawę, ale to moim zdaniem genialna nazwa dla wydawnictwa – książka i kawa, czyli najlepsze połączenie. Dodam, że wydawnictwo ufundowało nagrodę w wyzwaniu #czytambopolskie – do wygrania „Autodestrukcja” Moniki Zajas

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. 12 kwietnia 2018

    […] pół na pół. „Życie pechowej emigrantki” zupełnie do mnie nie przemówiło, za to „Oddech śmierci” długo jeszcze gościł w moich myślach. Ale gdy pojawia się debiut, a ja mam okazję go […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *