Pan Przypadek po raz drugi! i… Book Tour!

Pisałam już o przygodach Pana Przypadka i o tym, jak mnie zachwycił, tym razem kolejne trzy historie z jego udziałem i… propozycja dla Was!

Okładka książki Pan Przypadek i celebryci

„Pan przypadek i celebryci” Jacek Getner

To kolejna część przygód Przypadka, jednak każda z książek dzieli się na trzy osobne historie, więc jeśli nie czytaliście pierwszego tomu to spokojnie możecie przeczytać drugi. Autor nieco nawiązuje do poprzednich historii, ale równocześnie wszystko jest wyjaśnione, więc nie ma problemu by zrozumieć o co chodzi….
Przytoczę Wam cytat z okładki pierwszej części:

Jacek Przypadek łączy w sobie przenikliwość Sherlocka Holmesa z łobuzerskim wdziękiem porucznika Borewicza i irytującym charakterem doktora House’a.

Jednym słowem mieszanka wybuchowa i nie można go nie kochać. Ja jestem zauroczona od pierwszej chwili!
„Miłość i medycyna”
Początek był dla mnie okropnie skomplikowany, ponieważ historia dotyczy aktorów pewnego znanego serialu, co spowodowało że autor posługiwał się nazwiskami aktorów zamiennie z nazwiskami bohaterów, w których się wcielali. Cóż, wspominałam już kiedyś, że matki, które czytają zajmując się równocześnie dziećmi nie są w stanie ogarnąć zbyt dużej ilości nazwisk i wydarzeń. Ale to szybko minęło, bo po chwili wiedziałam już kto jest kim, więc jedynie pierwsze dwie strony wymagały ode mnie większego skupienia na postaciach. 
Ale najważniejsze jest, że jeden z aktorów podczas sceny pogrzebu naprawdę umarł! A podejrzanych jest dokładnie tylu ilu bohaterów książki! Uwielbiam takie historie 🙂 I oczywiście do samego końca utrzymane jest napięcie a czytelnik nie ma pojęcia kto zabił!!
A może tylko ja jestem taka niedomyślna? eeeh może i tak być…
Niezmiennie nurtuje mnie Basia, zaginiona narzeczona Jacka – sprawa sprzed lat, a jednak ciągle wypływa! To taki wątek, który trzeba układać jak puzzle, a przez to jeszcze ciekawszy!
„Znamienne stany świadomości”
Ta zagadka mnie zachwyciła! A właściwie bohater Bolko i jego matematyczne spojrzenie na świat! Wiecie, jestem typową polonistką, ale matematyka mnie zachwyca, wobec tego dokładne obliczenia na jaki okres wystarczy rolka papieru przy konkretnym zużyciu była fascynująca. Wszystkie pudełka, szkatułki, książki opisane nie tylko wizualnie ale również za pomocą milimetrów mnie powaliły na kolana. I stan konta podawany co do grosza na niemal każdej stronie. Wydaje się Wam dziwaczne – moje zamiłowanie czy zamysł autora?! – możliwe, ale dodawało uroku historii… no i w głowie ciągle kołatała się myśl, że to czemuś służy, że na pewno to jakaś wskazówka, ale jaka?! No nie wpadłam na to 🙁 wstyd mi, ale co poradzę, że ograniczyłam się do zachwytów… 
Podpowiedziałam Wam trochę, może Wy się domyślicie czegoś…?
„Blondyn wieczorową porą”
Zapomniałam wspomnieć, że Pan Przypadek ze względu na to, że nie może zostać oficjalnie i pełnoprawnie detektywem znalazł inne rozwiązanie… dość specyficzne, ale jednocześnie pasuje to do niego! Choć ja bym chyba z jego usług nie skorzystała… ale kawę bym z nim wypiła 😉
Tym razem pojawia się problem natury seksualnej… kto jest gejem a kto nie. I czemu Mikele znika, gdzie znika i o co tak naprawdę chodzi! 
Mikele to kolejny celebryta, którego poszukuje narzeczona, która być może narzeczoną wcale nie jest – Kasiya. Barwna postać, niewątpliwie! Szkoda, że było jej tak mało, ale być może autor ma rację, że jej osoba w nadmiarze mogłaby czytelnikom zaszkodzić… 
Zastanawiacie się, czy Przypadek go odnajdzie…? Ja nie miałam wątpliwości!
Cóż… książka utrzymuje nadal wysoki poziom, od razu dostaje wielkiego plusa za okładkę, bo poprzednia była po prostu koszmarna! I tu pojawia się pierwsza niespodzianka dla Was…
Może macie ochotę wziąć udział w konkursie organizowanym przez autora? Trzeba zaprojektować okładkę kolejnej książki! Aż żałuję, że nie mam talentu… postawić na półce książkę z okładką, którą się samemu stworzyło to nie byle co! 
Wyłapałam kilka literówek i jedną nieścisłość, ale jak na realia wydawnicze to naprawdę malutko 🙂
bo przyznaję od razu, że nie cierpię kiedy książka naszpikowana jest błędami, zawsze odbieram to jako obrazę czytelnika… ale dwie czy trzy zjedzone literki na całą książkę to naprawdę niewiele…
Autorowi bardzo dziękuję za możliwość przeczytania książki! (Jeśli chcecie poznać autora zapraszam na FB)
Oraz za zgodę na kolejną niespodziankę dla Was…
…czyli Book Tour!
Macie ochotę przeczytać tę książkę?
Zapraszam do zabawy!
1. Zainteresowany bloger wpisuje się w komentarzu na blogu lub na FB. Podając swój nick oraz adres bloga, a także wysyła do mnie maila ze swoimi danymi – sprezentuj@gmail.com – wpisując w temacie „Przypadkowy Book Tour”
2. Bloger, który otrzyma książkę na okładce wpisuje swoje imię lub nick oraz adres bloga – zostawiając przy tym miejsce dla kolejnych blogerów.
3. Każdy bloger ma 7 dni na to by książkę przeczytać i wysłać dalej, a także napisać recenzję na swoim blogu. 
  • do recenzji należy dołączyć zdjęcia książki a także strony, na której znajdują się wpisy blogerów czytających tę książkę przed nami.
  • proszę o zamieszczenie we wpisie linku do tego regulaminu oraz do strony autora – https://web.facebook.com/getnerjacek/ 
4. Książkę wysyłamy listem POLECONYM, tak by można było ją śledzić!
5. Możecie zostawiać komentarze na marginesach, zaznaczać ulubione fragmenty, pisać wiadomości skierowane do autora. Na koniec książka zostanie wysłana autorowi – na pewno miło będzie mu 
Czekam więc na zgłoszenia!
Bawmy się!

Możesz również polubić…

1 Odpowiedź

  1. 14 kwietnia 2019

    […] Przypadek i celebryci – recenzja moja oraz recenzja Book […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.