Jabłoniowy Sad to saga rodziny Zagórskich, przeczytałam właśnie drugi tom (a właściwie trzeci już też) i powoli zaczynam tęsknić za bohaterami. Bo rodzina Zagórskich chętnie każdego z Was przygarnie pod swój dach!


Pod punkt ZROBIĆ COŚ NOWEGO podciągam odwiedzenie nowego miejsca. Nie, żebym nowych rzeczy nie robiła, ale te nowe zazwyczaj powstają metodą prób i błędów i jeszcze chwilowo nie jestem zadowolona z efektu. Ale dziś wybraliśmy się do Goczałkowic. Ogrody państwa Kapias to przepiękne miejsce! Więc jeśli mieszkacie w okolicy bliższej lub dalszej, albo planujecie chociaż…
Gdy kobieta zachodzi w ciążę wszystko przestaje być wygodne, bo albo jest za ciasne, albo gdzieś uciska, albo ma gumkę w nieodpowiednim miejscu… No problemów jest całe mnóstwo! W dodatku koszule ciążowe zupełnie inne są odpowiednie do spania, kiedy jest się w ciąży, zupełnie inne kiedy idzie się do porodu i jeszcze inne dla kobiety,…
W tym tygodniu znowu tylko dwie książki. Niestety, ale luty obfituje w uroczystości rodzinne, dlatego czasu na czytanie mniej. Jak uda mi się przeczytać osiem książek to będę zadowolona 🙂 12/52 „Sklepik z niespodzianką. Lidka” Katarzyna Michalak W tym tygodniu kolejny raz „Sklepik z niespodzianką”. Pisałam już o Bogusi, bohaterce pierwszego tomu, a w…
Książki trafiają do mnie różnymi ścieżkami… często przypadkowo, ale bywa, że ich droga do mnie jest wyjątkowo kręta… Mam taki piękny układ z Matką Puchatką, że jak trafi na coś ciekawego w sieci to daje mi prztyczka w nos, żebym też to zauważyła. Bo mi jakoś w sieci bliżej do rękodzieła, nowych filozofii życiowych i…
Na moim blogu bardzo często recenzowane są książki w gruncie rzeczy łatwe. lekkie i przyjemne… I nawet jeżeli pojawiają się kryminały to mimo wszystko jest to lektura, po którą może sięgnąć każdy. Czasem jednak warto sięgnąć po książki, które są trudne, nad którymi trzeba się pochylić, poświęcić im więcej czasu, a które sprawiają, że chce…
Śniegu za oknem brak, więc o atmosferę trzeba starać się podwójnie… albo i potrójnie. Więc działam jak mogę 😉 Zdjęcie nie jest najlepsze, a w oknie wychodziło w ogóle fatalnie, niestety, nic lepszego nie udało mi się zrobić. Wycinanie tego miasteczka to był po prostu koszmar! Ale efekt mnie zadowala do tego stopnia, że co…
Brak produktów w koszyku.