Drugim, po book tourach, moim nałogiem są wyzwania. Rzadko udaje mi się wytrwać w nich 12 miesięcy, ale bardzo się staram… a to wyzwanie jest wyjątkowe!


„Sromotny przegryw” to debiut Adrianny Alksnin, ale jest to też moje pierwsze spotkanie z wydawnictwem Niebieska Studnia. Kocham debiuty, więc ten mnie przyciągnął, smaczku dodał fragment dostępny na stronie wydawcy, który zwiastował nietypową, ale także niełatwą lekturę. Jednym słowem musiałam na własnej skórze przekonać się, co tak genialnego jest w tej książce. Początkowo urządziłam polowanie…
Nasz organizm to jedna wielka maszyna i każdy najmniejszy element ma wpływ na całość. Mogło by się wydawać, że jakiś drobiazg możemy ignorować i niczego to nie zmieni. Ale to błąd. Wielokrotnie wspominałam, że w wyniku wypadku miałam uszkodzone jelita. Wszyscy mówili, że jest ich tak dużo, że ten metr nie zrobi większej różnicy. Zrobił….
To szalenie przyjemne, kiedy autor po pierwszej recenzji zwraca się do mnie z propozycją dalszej współpracy! Takie współprace z autorami bezpośrednio są dla mnie najcenniejsze… co prawda mam lekki poślizg terminowy, bo książka miała premierę w lutym, a mamy już prawie połowę marca, ale no tak się złożyło. „Mroczny układ” przeczytałam już jakiś czas temu,…
Szybki i pyszny obiad? W dodatku uwielbiany przez dzieci? Zapiekanka makaronowa! Co najfajniejsze można każdego dnia robić z innych składników… bo i ziemniaczane, i makaronowe i ryżowe, a nawet z kaszą. Zapiekanka makaronowa jest tak prosta do przygotowania, że poradziłoby sobie z tym nawet dziecko. Serio! No może pomijając wkładanie jej do pieca, ale samo…
serceBardzo byłam ciekawa książek Dominiki Smoleń, ponieważ jest to postać znana w blogosferze. Natomiast nigdy nie miałam okazji poznać jej osobiście i nigdy też nie czytałam żadnej z jej książek A to jest już trzecia. Jest to jednak autorka z moich okolic, więc kto wie – może się uda w końcu spotkać osobiście i zgarnąć…
Bardzo niegrzeczny królewski romans, czyli „Kochanka księcia”. Jedno przypadkowe spotkanie, jeden zaskakujący pocałunek i jedno zdjęcie, które sprawia, że machina ruszyła. Tak zaczyna się „Kochanka księcia”. A później jest tak, że rumieniec nie schodzi z policzków.
Brak produktów w koszyku.