Na tę książkę polowałam długo, było o niej szalenie głośno, opis był interesujący…. poczułam jakąś więź z bohaterką… sama miałam długi etap ukrywania się w domu przed światem… może dobrze, że nie wiedziałam o tramwaju w Pradze….


Kolejny raz w tym tygodniu Ewa zapraszam Was do zapoznania się z książką. Jestem ciekawa, czy spotkaliście się już z tym tytułem… i czy Wasze wrażenia okażą się takie same jak Ewy…?
Konturowanie twarzy ciągle jeszcze jest dla mnie wiedzą tajemną, ale uczę się. Powoli i skrupulatnie. Używanie bronzera już opanowałam, czas na kolejne kroki. Z pomocą przyszły mi palety Revers Cosmetics. Nie spodziewałam się aż tak dużego wyboru! No dobra, wydawało mi się, że to wcale nie trzeba aż tylu kolorów, konturowanie to konturowanie, prawda? A…
Książka „Niebo na własność” już z opisu sugeruje nam, żeby czytając mieć pod ręką chusteczki. Miałam. Nawet po nie sięgnęłam, ale chyba można spodziewać się smutku czytając o chorobie małego dziecka. Mnie wzruszały chyba inne momenty niż większość czytelników.
Kiedy pojawiła się na horyzoncie książka Alka Rogozińskiego sięgnęłam po nią w ciemno. Dla mnie to zawsze gwarancja dobrej zabawy i śmiesznych historii. Czy tym razem autorowi udało się mnie zaskoczyć…?
Mam ogromne zaległości w pisaniu o książkach. Czytam nadal, jednak pochłonęło mnie wiele innych spraw i na pisanie o przeczytanych tytułach brakuje mi czasu. Wybaczcie! Pokażę Wam za to, co mnie tak bardzo wciągnęło… Całkiem sporo maleństw ostatnio przychodzi na świat,…
Właśnie minęło pół roku odkąd prowadzę spis wydatków, nie wiem, czy jestem gotowa na takie podsumowanie, ale chcę spróbować. Dziś nie będzie konkretnych sum, bo kwiecień rozliczę dopiero we wtorek, ale chcę napisać o tym, jakie błędy popełniłam. Być może ktoś, kto jest na początku tej drogi nie potknie się w tym samym miejscu… Nikt…
Brak produktów w koszyku.
Jeden komentarz