„Szansa” Vi Keeland

Co takiego jest w zawodnikach MMA że to już kolejna książka o nich? Niewątpliwie coś jest, bo książki bardzo wciągają!

Bohaterem drugiej części MMA FIGHTER „Szansa” jest jeden z bohaterów pierwszej książki – Vince Stone. Vince jest zawodnikiem MMA całkowicie skupionym na karierze i… szukaniu przyjemności. Jego zdaniem emocje to słabość, a miłość zawsze pociąga na dno. Co innego seks – on jest dobry na wszystko. Co zmieni jego podejście do miłości i życia? Domyślacie się, że na pewno kobieta. 

Olivia dąży do osiągnięcia swojego celu, spełnienia marzeń – stara się o zdobycie wymarzonej pracy w redakcji gazety „Daily Sun Times”. Aby pokonać kontrkandydatkę musi tylko… napisać artykuł o pewnym zawodniku MMA. Nie byłoby to trudne gdyby w czasie spotkania nie okazało się, że nie jest to ich pierwsze spotkanie. 
Nie zdradzę Wam w jakich okolicznościach tych dwoje się wcześniej spotkało. Nie powiem też, czy rozstali się w przyjaźni czy w kłótni. Zdradzę natomiast, że połączy ich gorący romans. Niepohamowane pożądanie wybucha ze zdwojoną siłą i pozwala zapomnieć o dawnych ranach. Czy jest coś, co może zburzyć pozorną sielankę tych dwojga? 
Wiecie już, że Olivia dostaje zlecenie. Ma napisać artykuł, jednak jej szef chce by był to artykuł wkraczający głęboko w życie prywatne Stone’a. Czy Olivia zdecyduje się zagłębić w rodzinne sprawy swojego chłopaka? Czy zrobi coś, co może go zranić? Co zwycięży: miłość czy praca? 
Jaką rolę odegra w książce matka Vinnego i czy z opętanej nałogami upadłej kobiety będzie potrafiła stać się znowu matką… 
Książka wprowadza jeszcze inne postaci, o których warto wspomnieć. Jest to rodzina senatora Knighta. Sam senator odegra ważne role w życiu Vinca i Olivii. Poznamy również jego syna -przystojnego Jaxa, o którym jeszcze usłyszymy od Vi Keeland… 
„Szansa” jest książką dość podobną do „Walki”. Podobnie spotkamy tu walki w ringu, umięśnionych mężczyzn i dużo seksu. Zresztą o tym ostatnim zapewnia nas już opis zawarty na okładce książki. Nie przeszkadzałoby mi to, gdyby nie to, że ten seks jest… taki sam jak w pierwszej części książek Vi. Bo choć bohaterowie są różni ich sposób na rozgrzanie kobiety i grę wstępną jest taki sam. Chwila moment, poważnie? Panowie – taki sam scenariusz? Myślę, że gdybym poszukała pikantnych scen i porównała je ze sobą można by stwierdzić, że są one powielane prawie bez zmian… 
Niemniej jednak książkę czyta się dobrze. Zawiera wątek kryminalny (tak,  pokuszę się o takie stwierdzenie) ale i dość zaskakujące elementy fabuły. 
Przede mną jeszcze trzecia część bestsellerowej trylogii. Czy będzie się ją równie dobrze czytać? Zobaczymy…
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu
                     Wydawnictwo Kobiece

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.