Ostatnio jestem jakoś zagubiona w czasie… nie umiem usiąść i poczytać, nie umiem pisać, nawet z wysyłaniem poczty czy dzwonieniem mam problem. Próbuję wszystko poukładać, ale opornie mi to idzie… Link Party też znowu późno…
document.write(”);
document.write(”);
„Płonący lód” to debiut duetu Rępalska&Kuczyńska. Zawsze bardzo intrygowały mnie książki pisane przez dwie osoby – bo jak to się robi? Między innymi dlatego chętnie sięgnęłam po „Nieczyste zagranie”.
Nie będę ukrywać, że box subskrypcyjny był moim marzeniem. Oglądam na blogach te zdjęcia, wypatruję nowinek i zazdroszczę. Dość! Też chcę! I mam! Powiem więcej – Pure Beauty Box to nie byle co! W porównaniu z innymi boxami ich debiut był mistrzowski! A już widziałam przecieki związane z grudniowym i jest jeszcze lepszy! Jak tak…
„Sztuka dawania prezentów” to mój patronat, chyba pierwszy świąteczny patronat. A to cieszy! Bo książka jest pełna magii, radości, wzruszeń, strachu, kłótni i miłości… No co tu dużo gadać, jak rodzina jest duża to i konflikty są, i tajemnice i niedopowiedzenia. A już na pewno nie jest łatwo. I nawet w kochającej się rodzinie zdarzają…
Moje spotkania z Jackiem Przypadkiem są zawsze bardzo sympatyczne, choć (mimo wszystko) ogromnie mnie wkurza, że nie umiem rozwiązać tych zagadek! A żyłam zawsze w przekonaniu, że nieco inteligencji we mnie siedzi…. Oczywiście rzuciłam się na książkę przekonana, że pochłonę ją w całości natychmiast, ale… po pierwszej historii – której OCZYWIŚCIE nie udało mi się…
Coraz bardziej podobają mi się książki, w których bohaterów jest więcej, poznawanie kilku historii jest o wiele ciekawsze. Co prawda to daje nam czasem cztery książki w jednej, ale jednak to ciekawe urozmaicenie, a dany bohater nie ma szans nas zacząć drażnić czy nudzić zbyt szybko.
Wodne kolorowanki to moje wspomnienia z dzieciństwa. Pamiętam, że to był ogromny szał! Bardzo długo szukałam ich, żeby moje dziecko mogło mieć takie książeczki, ale nie było to łatwe. W końcu trafiłam na nie w wydawnictwie Egmont!
Brak produktów w koszyku.