Podobne wpisy
ZOOlitery – Agata Juszczak
PrzezkasiaKsiążka „ZOOlitery” spadła nam po prostu z nieba! Mój syn oczywiście zna literki, potrafi je przeczytać, napisać. Ale dotyczy to tylko liter drukowanych. Wiadomo, od czterolatka nie można wymagać umiejętności czytania… Ale Szymon bardzo lubi odczytywać litery. Czas więc nauczyć się rozróżniać te pisane. I tak trafiliśmy na tę książeczkę wydawnictwa Hokus-Pokus!
Właśnie tak! – Anna Szafrańska
PrzezkasiaPiękna i różowa „Właśnie tak!” kusiła mnie już od jakiegoś czasu. Bo czy można przejść obojętnie obok tak uroczej okładki? I jeszcze opis zwiastujący lekką i przyjemną treść… A teraz, gdy wokół pełno równie ciekawie wyglądającej okładki drugiej części tym bardziej! Spieszę do Was z recenzja „Właśnie tak!” Anny Szafrańskiej. Ale czuję, że śmiało mogę…
„Prawdzie w oczy” Leopold Trafny
PrzezadminCzy poezja Trafnego jest trafna? I czy za pomocą jego utworów możemy spojrzeć „Prawdzie w oczy”? Sama nie wiem, czego spodziewałam się po tym tomiku, ale zerknijcie, co znalazłam w środku… Doszłam do wniosku, że o ile czytając prozę mogę wybierać książki na podstawie okładki, tytułu lub nazwiska autora,…
Prezent dla Małej Księżniczki
PrzezadminRazem z zaszczytem bycia matką chrzestną przypadło mi kupowanie prezentów, nie tylko dla chrześnicy, ale także dla jej starszej siostry. Bo przecież nie może być tak, że młodsza dostanie więcej prezentów niż starsza! Sprawiedliwość musi być… Pięciolatka na szczęście jest mało wymagająca, w każdym razie uwielbia kreatywne prezenty, stąd zawsze mogę poszaleć i kupić zestaw…
Czytelnicze podsumowanie stycznia!
PrzezadminW styczniu udało mi się przeczytać 13 książek, dodatkowo dwie kolejne rozpoczęłam i jestem w trakcie. Jako, że czytam jedną papierową i jedną elektroniczną w tej samej chwili. Te 13 książek to dokładnie 4446 stron oraz 32,8cm. Przypominam, że mam zamiar przeczytać 52 książki w tym roku (minimum) oraz 157cm. Chyba jestem na dobrej drodze!…
O czytaniu słów kilka… jak na spowiedzi ;)
PrzezadminRegularnie pojawiają się opinie blogerów o wyzwaniach blogowych, o ilości czytanych książek o sposobie czytania…. niespecjalnie się tym przejmuję, ale pomyślałam, że małe podsumowanie się przyda… Mała spowiedź dotycząca czytania… Zacznę od tego, że nie interesuje mnie ile książek czytasz rocznie, miesięcznie, tygodniowo czy dziennie. Twoja sprawa. Nie interesuje mnie też, czy sprawia Ci to…

I kolejna pozycja, której ja nie mogłabym przeczytać. Nie przepadam za tego typu książkami niestety.
Bardzo mnie zaintrygowałaś, chyba się skuszę 🙂
Ciekawa propozycja, chyba wpiszę ją na swoją listę.
Strasznie chcę poznać tę historię.:)
Zdecydowanie warto!