Łódź Charona – Vladimir Wolff

Książka mnie nieco przeraziła, trochę okładką, trochę tytułem i tak ostrożnie do niej podchodziłam, to znaczy – nie będę ukrywać! – odsuwałam ją w czasie… o ja głupia! bo gdy już zaczęłam czytać to nie mogłam się oderwać! Okazało się, że moje obawy dotyczące treści były bezpodstawne!

Książka czyta się sama, zarówno ze względu na sposób pisania autora, jak i na naprawdę wygodne i ładne wydanie. Możemy udawać, że to drobiazgi, ale duża czcionka, odpowiednie marginesy, nawet twarda oprawa to w sumie dość dużo plusów, które czytelnikowi umilają czas z książką.

Okładka nasunęła mi obraz jakiejś pokręconej fantastyki – doprawdy nie wiem czemu! Dopiero czytając książkę doceniłam tę grafikę… a książka to naprawdę niezły kryminał, czyli to, co lubię najbardziej… Po ostatnich lekkich i przyjemnych książkach właśnie tego trzeba mi było!

Głównym bohaterem w książce „Łódź Charona” jest Paweł Tomczyk, mężczyzna w stu procentach oddany swojej pracy. A jednak na jego zawodowej drodze pojawia się sprawa, której nijak nie może rozgryźć i ruszyć do przodu choćby odrobinę. Co łączy zwłoki starszego mężczyzny, który został brutalnie okaleczony i ciało pięknej młodej kobiety? A z czasem pojawiają się kolejni starsi panowie, a właściwie ich ciała równie mocno zmasakrowane… Komisarz robi, co może by rozwiązać tę zagadkę, jednak im bardziej zaczyna drążyć tym robi się niebezpieczniej, czy aktualne morderstwa mogą być powiązane z wydarzeniami sprzed wielu lat? O co w tym wszystkim chodzi?

To było moje pierwsze spotkanie z autorem, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, jak dobrze czytało mi się tę książkę. Kto wie, po co sięgnę następnym razem…? Zdradźcie, czy znacie tego autora? Może coś mi polecicie…? A jeśli nie znacie to koniecznie sięgnijcie po książkę – „Łódź Charona” polecam!

Obawiałam się nieco tych książek Wydawnictwa WarBook, ale ciekawość wzięła górę – na szczęście! Przede mną jeszcze jedna książka tego wydawnictwa, ale to już będzie trudniejsza lektura…

Może Ci się również spodoba