Legimi – spełnienie moich marzeń

Kiedy po raz pierwszy uruchomiłam Legimi poczułam się jak jedyny klient w największej księgarni na świecie, w dodatku zamknięty w niej na cztery spusty i mogący czytać do upadłego. Raj jednym słowem! Któż by nie chciał znaleźć się w takim miejscu?!

Nie wierzę, że jakikolwiek książkoholik potrafiłby się opanować w takiej sytuacji, ja przez pół wieczoru wybierałam kolejne tytuły i umieszczałam na swoich półkach, natomiast całą noc do świtu czytałam pierwszą z książek. Rano wróciłam do papierowych wersji by wieczór znów spędzić z czytnikiem… Zanim mnie skrytykujesz – spróbuj się temu oprzeć!

Co fajniejsze za niewygórowaną kwotę można nabyć bezlimitowy abonament (32,99 lub 39,99) na wszystkie ebooki, natomiast niewiele więcej kosztuje abonament dający możliwość również słuchania audiobooków! A teraz jest jeszcze fajniej, bo Legimi uruchomiło kanał na Youtube i publikuje tam magazyn dla ludzi kochających książki – PROLOG 🙂 Polecam!

Zerkniecie na jeden z ich filmików?

Plusem jest także możliwość wykupienia abonamentu razem z czytnikiem za 1 zł, a w tej chwili można spróbować go wygrać w konkursie…

Ostatnio mam fazę na filmiki – ok, chodzi o przekraczanie własnych granic, więc uparcie je nagrywam… Gdybyście więc chcieli posłuchać, jak opowiadam o swojej przygodzie z Legimi i początkowych wątpliwościach to zapraszam do obejrzenia mojego filmiku:

 

Może Ci się również spodoba