gałęziste

Właściwie nie wiem, czy mam przekonywać Was, żeby sięgnąć po książki Urbanowicza tak w ogóle, czy konkretnie po tę? Wydaje mi się, że jeśli tylko lubicie poczuć dreszcz strachu na plecach podczas czytania to wstyd byłoby go nie znać! Serio! Jego książki u wrażliwszych wywołują bezsenność. „Gałęziste” wywołuje również strach przed lasem…

Dla mnie, mieszkającej w pobliżu rozległego lasu, książka była dodatkowo przerażająca. Mialam, i mam nadal, poczucie, że ten las (identycznie jak ten z książki) wyciąga po mnie ręce…

Fabuła

To ma być spokojny czas spędzony we dwoje, w pięknych okolicznościach przyrody zresztą… Natomiast szybko okazuje się, że przyroda jest nie tylko piękna, ale także niebezpieczna. Co więcej nie wszystko jest tym, na co wygląda i takim, jak wygląda. A zakończenie? Prztyczek w nos od autora to mało powiedziane. Jak tylko wydaje Ci się, że już wiesz, że wszystko stało się jasne to… No okazuje się jak daleko od prawdy jesteś!

    

„Gałęziste” to debiut Artura Urbanowicza z 2015 roku, jednak teraz książka została poprawiona przez autora. Już 16 listopada trafi do rąk czytelników wersja przeredagowana, uzupełniona pięknymi ilustracjami, oczywiście w twardej oprawie. Ale ja Was znam aż za dobrze, nie wytrzymacie jeszcze miesiąca! Wobec tego zapraszam Was na Krakowskie Targi Książki, już w ostatni weekend października – tam będzie dostępna nie tylko książka, ale także autor. Tylko proponuję uzbroić się w cierpliwość, bo pewnie kolejka będzie długa (i pomyśleć, że kiedyś na targach całkiem długo z autorem rozmawiałam, bo na stoisku nie było tłumu wielbicieli…).
Książkę można również kupić w przedsprzedaży na stronie Vesper – w świetnej cenie!

Na koniec jeszcze przedstawiam instrukcję czytania:
– nie czytaj w samotności
– nie czytaj nocą
– unikaj lasów (zrozumiesz)
– jeśli dodatkowo mieszkasz w okolicy Suwałk to… może nie czytaj… Żartuję!

Miłego czytania!