czytam sobie rajdowa krowa

Nie będę ukrywać, że jestem trochę zafiksowaną mamą i bywa, że przesadzam. Moje dziecko mając trzy lata potrafiło liczyć, rozpoznawać literki i je zapisywać. Kilka słów potrafiło napisać z pamięci. Kolejny etap to czytanie…

Trzeciego dnia w przedszkolu mąż odbierający dziecko usłyszał:

Szymon nie ma problemów z komunikacją, chętnie się bawi z dziećmi, potrafi liczyć i pisać….

Jestem w szoku, że mąż nie zareagował: naprawdę nauczyliście go tego w trzy dni!?

Dla równowagi: nie potrafi zapamiętać wierszyka. Zapamiętuje sens i potem przestawia albo zamienia słowa. Rymy są przereklamowane.

Ale do rzeczy! Kiedy znalazłam książeczki Czytam sobie byłam ich bardzo ciekawa i musiałam sprawdzić, czy to już! Czy Szymon sobie poradzi…

Wydawnictwo Egmont dzieli tę serię na trzy części, najbardziej w tej chwili podoba mi się poziom 1, ale tylko dlatego, że na tym etapie jesteśmy.

Poziom 1. Czytam sobie

To poziom, który uczy składać słowa. W całym tekście znajdziemy około 150-200 słów. Zawiera 23 podstawowe głoski. Zdania są krótkie. A dodatkowo książka zawiera ćwiczenia głoskowania.

Rajdowa krowa 🐄

czytam sobie rajdowa krowa

Książeczkę napisał Rafał Witek, a zilustrowal Paweł Mildner. Na każdej stronie jest dosłownie jedno zdanie. Mój syn ma dopiero 4 lata i czytamy jednorazowo jedną albo dwie strony. Nie chcę go zniechęcić. Ale chcę rozbudzić w nim ciekawość.

Książeczka składa się z 31 stron, na końcu jest nawet instrukcja. Pokażę Wam jak wygląda:

A na samym końcu: wielka radość! Naklejki! A potem dyplom sukcesu 😁 Szymon chciał się od razu dobrać do naklejek, ale ustaliliśmy, że dopiero jak przeczyta całość. Sam.

Przyznam, że każdego dnia czytał kilka słów. Po prostu siadał i próbował złożyć literki. A nie było to wcale łatwe, bo zna drukowane. Ale był dzielny.

Fasola Eulalii

Czytam sobie Fasola Eulalii

Kolejna prosta historia napisana na takich samych zasadach, jak Rajdowa krowa 🐄

Autorem książki jest Justyna Bednarek, a ilustracje wykonała Daria Solak.

Na okładce jest dopisek, że jest to przepis i to mnie zaintrygowało. Okazuje się, że te książeczki mają też pewien podział i tak Fasola Eulalii to przepis.

Poziom 2. Czytam sobie

Poziom drugi to już składanie zdań. W książeczce znajduje się około 800-900 wyrazów, zdania są już dłuższe, złożone i pojawia się dialog. Dziecko ćwiczy sylabizowanie na każdej stronie, mamy tutaj 23 podstawowa głoski oraz „h”. Na każdej stronie znajduje się 4,5 zdań.

Orły nad Londynem. Z historii dywizjonu 303

czytam sobie orły nad londynem

To książeczka której autorem jest Wojciech Widłak, natomiast ilustrował ją Tomek Kozłowski. Książka ma dopisek: fakty.
Również tutaj na samym końcu jest wyjaśnienie jak podzielone są strony, jakie elementy tam znajdziemy. A potem 6 naklejek i zadanie dla mistrzów czytania, pada pytanie i podpowiedź, gdzie można sprawdzić czy odpowiedź była prawidłowa. Wewnątrz oczywiście dyplom sukcesu dla dziecka. To moim zdaniem świetna forma nagrody!

Poziom 3. Czytam sobie

To już ten etap, kiedy dziecko połyka strony w książce. Znajdziemy tu około 2500-2800 wyrazów, w tekście są użyte wszystkie głoski. Zdania są dłuższe i bardziej złożone, ale mamy alfabetycznej słownik trudnych wyrazów na końcu książki.

Kolumb. Całkiem inna historia

czytam sobie Kolumb

To książeczka autorstwa Artura Domosławskiego, natomiast zilustrowała ją Gosia Herba. I to również jest książeczka z serii fakty.

Poziom 3 to już w większości tekst, a nie ilustracje.  Do tego ilustracje są czarno-białe, mają one dać dziecku poczucie obcowania z literaturą dla „dorosłego” czytelnika. Na końcu mamy alfabetyczny słowniczek trudniejszych wyrazów i znajdziemy tam wyjaśnienie takich słów jak np.: bawełna, bizon, cokół, kapsułka, kruszec, nadzwyczajny itd. Dodatkowym atutem są duże litery, które ułatwiają dziecku czytanie.

No i jak zwykle: naklejki, zadania dla mistrzów czytania oraz dyplom sukcesu.

***

Jestem pod ogromnym wrażeniem tych książek! Chociaż nie chciałabym oceniać poziomu drugiego i trzeciego, bo jako osoba dorosła jestem nieobiektywna. Natomiast poziom pierwszy mogę ocenić obserwując syna, który każdego dnia przychodzi do mnie i mówi mamo, pomóż mi poczytać. Jeszcze ma problem, ale ma 4 lata i wcale nie musi umieć czytać

Natomiast czyta sylaby i z tych sylab składaliśmy proste słowa. Ale były to słowa, które składały się ze spółgłoski i samogłoski. Tutaj jest już trudniej, ponieważ mamy połączenie na przykład dwóch spółgłosek z samogłoską. Ale dajemy radę! Nawet ze słowem: kombinezon!

Jestem dumna, że każdego dnia próbuje, stara się, skupia na tym, co czyta. Chociaż widzę, że czasami zgaduję próbuje się domyślać, albo zapamiętać poprzednie zdania.

Myślę, że to nie jest ostatnia książeczka z tej serii, która trafiła w nasze ręce!

Inne książki Wydawnictwa Egmont znajdziesz na Poligonie klikając <tutaj>

A Wam podrzucę linki, gdybyście mieli ochotę jakieś upolować dla swoich dzieci:

Poziom1

Psotny franek

Historie spod podłogi

Lewy, gola!

Dobry pies

Rekin nudojad

Poziom2

Orły nad Londynem

Oko w oko z diplodokiem

Maja na tropie jaja

Nelka i piesek Fafik

Poziom3

Kolumb

Apollo 11

Pokój NIEgościnny

Mecz o wszystko, czyli dzień z życia piłkarza