Nietypowa Matka Polka

Książka przyciąga okładką, ale i treść jest niczego sobie. Nawet się okazało, że jakieś fragmenty znalazłam już wcześniej w sieci i zaśmiewałam się czytając. No i w końcu jestem Matką Polką. Nietypową. Jak każda z nas.

Macie czasem tak, że czytacie książkę albo dwie, a potem przyjeżdża kurier z kolejną paczką i po prostu musicie porzucić wszystko i zacząć czytać tę nową książkę? No to ja tak miałam. Co więcej dochodziła północ, ale mąż oglądał coś w tv, syn spał, więc wgramolilam się do łóżka i postanowiłam poczytać… Nie była to odpowiednia pora i miejsce, bo noc i dziecko spało zbyt blisko, a ja się chichrałam jak głupia. Bo co ja mogę, że „Nietypowa Matka Polka” to zabawna książka!

I mówię mężowi przeczytaj chociaż fragment, patrzy na mnie jak na głupią, no wiem przecież, że nie czyta książek, więc mówię; spodoba ci się! Jego spojrzenie mówi wszystko… Ale nie daje się: czy ja ci kiedyś kazałam czytać książkę, która by ci się nie podobała? Jaka książkę ci kazałam czytać? I uwaga! Odpowiedz: taką zieloną, fajna była. (Jędrne kaktusy – Wawrzyniec Prusky) no właśnie! To czytaj! Ta jest w tym samym stylu 😉

Właściwie każda matka lubi poudawać, że jest taka genialna, zdolna, idealna, godzi wszystkie obowiązki, przy tym jest piękna, seksowna, opanowana, cierpliwa… Taaa, gówno prawda. I w końcu ktoś to powiedział głośno.

Książka jest podzielona na trzy części:

  • Nietypowa

  • Matka

  • Polka

Część pierwszą pochłonęłam jeszcze przed snem. Śmiałam się stanowczo zbyt głośno, jak na tę porę, ale nie da się inaczej. Niewątpliwie każda z nas bywa taka właśnie nietypowa, tylko pewnie nie wszystkie mamy odwagę mówić o tym głośno, bo albo uważamy, że tylko my tak mamy i to po prostu pech, albo wręcz przeciwnie, że każda kobieta tak ma, więc po co o tym mówić 😉

Część druga okazała się dla mnie trudniejsza, gdyż autorka opowiedziała o swoich porodach, a mnie lada moment czeka kolejna wizyta na porodówce i już wiem, że łatwo nie będzie. I naprawdę nie chciałam o tym czytać. No ale cóż… i tutaj opisane sceny wywoływały (co najmniej!) uśmiech, prychnięcie albo chichot.

Część trzecia znowu rozłożyła mnie na łopatki! Polka przed emigracją i na jej początku to jest dopiero coś… szczególnie w opisie Nietypowej Matki Polki. Stanowczo z tą książką można się świetnie bawić.

Myślę, że każda mama odnajdzie tu choć cząstkę siebie, natomiast waham się czy kobiety, które nie mają potomstwa powinny to czytać. Nie żebym uważała, że matki mają jakąś wyjątkową moc, ale wiecie, trochę życie zmusza nas do przystosowania się do pewnych sytuacji. Problem w tym, że pozostała część społeczeństwa może negatywnie oceniać to „przystosowanie” 😉 mam trochę racji?

Może Ci się również spodoba

15 komentarzy

  1. Okładka i recenzja zachęcają do przeczytania.

  2. W poszukiwaniu kreatywności pisze:

    Brzmi tak fajnie, że muszę przeczytać! 🙂

  3. Agnieszka Lesisz. pisze:

    To książka idealna dla mnie 😊

  4. Agnieszka B-J pisze:

    Jako nie-matka w takim razie nie przeczytam jej 😉

  5. Paulina Przygrodzka pisze:

    Bardzo się cieszę, że takie książki powstają, chociaż wiem, że nie są one dla każdego 😉

  6. Natalia Jastrzębska pisze:

    Fajna recenzja, mamą jeszcze nie jestem, ale zaciekawilo mnie 😉

  7. Patrycja Mietelska pisze:

    Ciekawie opisane 🙂 ja jeszcze nie mam dzieci 🙂

  8. krejzoholiczka pisze:

    Bardzo ciekawy opis i pozycja 🙂

  9. Anszpi pisze:

    Aleś mnie zaciekawiła tą książką i zachęciła do czytania

  10. AgaRecenzuje pisze:

    Uważam ze jest to świetna książka nie tylko dla osób mających dzieci ❤️

  11. Fashion By Casie pisze:

    Mama jeszcze nie jestem ale strasznie kusisz tą książką ❤

  12. ewaletmego pisze:

    O jak ja lubię takie książki 😂

  13. Sandra z ChrząstekSumienia pisze:

    Nie mam dzieci, ale ciekawi mnie ta pozycja. 🙂

  14. Joanna Majj pisze:

    Kurcze muszę też ją przeczytac koniecznie 🙂

  15. Idealna książka na jesienną chandrę. 😊

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *