Swatanie dla początkujących

Książka „Swatanie dla początkujących” nie jest poradnikiem. Nie jest też zwykłą powieścią obyczajową. Nie jest to też jakiś tam romans. „Swatanie dla początkujących” to ciepła i pełna optymizmu pozycja dla wszystkich. To pewnego rodzaju komedia pomyłek – nie sposób czytać ją bez uśmiechu. Choć momentami bywa poważnie…

Bohaterowie

Akcja powieści osnuta jest na kanwie życia dwóch bohaterek – starszej pani Blix i młodej Marnie. Blix to starsza pani jakich mało! Niewiele ma wspólnego ze statecznymi babciami robiącymi na drutach i popijającymi herbatkę siedząc w fotelu. Blix jest pełna energii, choć już dość stara. Poznając jej historię nie sposób nie pokochać tej staruszki. Już sam jej wygląd wywołuje uśmiech na twarzy – jest niczym barwny ptak! Jako młoda kobieta porzuciła świat znanych jej norm i nakazów dla życia pełną piersią. Wyjechała do Brooklynu i tam zajęła się swataniem. W międzyczasie wiele podróżowała i poznawała ludzi, ale i samą siebie. Sama miała kilku partnerów, a teraz żyje z Houndym, który jest dla niej partnerem i przyjacielem… Teraz wiemy, że Blix ma jeszcze jedno na głowie – raka, który powoli zżera ją od środka…
Marnie to młoda przedszkolanka, która kocha swoją pracę. Wiedzie na pozór szczęśliwe życie – ma pracę, narzeczonego, a właściwie prawie męża i perspektywę idealnego życia. Coś jednak zmienia się, gdy poznaje rodzinę Noaha. Wtedy okazuje się, że jej narzeczony jest trochę inny niż jej się wydawało, a jego rodzina to osoby dość specyficzne – zamknięte i zapatrzone w siebie. Odmianą w ich gronie jest Blix. Marnie zaprasza ją na swoje wesele z jej „prasiostrzeńcem”.

Fabuła

I bardzo dobrze, że starsza Pani postanawia tam się udać, ponieważ okazuje się być bardzo potrzebna. W dniu ślubu, Marnie czeka na Noaha. Czeka bardzo długo. Wszyscy goście, druhny, rodzina i panna młoda są już bardzo zniecierpliwieni. Marnie podnosi na duchu Blix, która próbuje uświadomić jej, że Noah nie jest odpowiednim mężem dla niej. Kiedy po dłuższym czasie Pan Młody zjawia się Marnie postanawia przekonać go i rozwiać jego wątpliwości związane ze ślubem. Ceremonia odbywa się. Jednak młodzi nie pozostają małżeństwem długo… Po kilku dniach na jaw wychodzą sekrety mężczyzny i dochodzi do rozwodu. Marnie nie radzi sobie z tym przez co traci pracę. Wraca do rodzinnego domu, a później… Przejmuje biznes Blix. W spadku przypada jej dom na Brooklynie razem z jego osobliwymi mieszkańcami.
Bo obie kobiety miały w sobie to coś – obie widziały barwy wokół ludzi… Czy Marnie będzie potrafiła odnaleźć się w nowej roli, w nowej rzeczywistości? Czy uda jej się zostawić za sobą przeszłość i żyć pełną piersią?

***

Książka jest poniekąd magiczna – czujemy atmosferę ciepła, dobroci. I choć nie z każdej kartki wędrują do nas radosne opowieści nie sposób odebrać książce pozytywnego i szczęśliwego klimatu. A miłość jest tłem dla wszystkich wydarzeń.

„Przewrotną cechą miłości jest właśnie to, że dla wszystkich, naprawdę stanowi wielką rzecz, a nie jakieś zabezpieczenie, czy polisę ubezpieczeniową na samotność. Miłość jest wszystkim. Steruje całym wszechświatem!”

Nie mogę nie wspomnieć o cudownej postaci Blix, którą wykreowała autorka – z tak energetyczną staruszką nie spotkałam się dawno. Nawet z kart powieści roztacza wokół siebie atmosferę magii i ciepła.
Inne książki wydawnictwa NieZwykłego recenzowane na Poligonie znajdziecie <tutaj> – muszę Wam powiedzieć, że książki tego wydawnictwa są naprawdę niezwykłe!

A jeśli chcielibyście kupić tę książkę to wystarczy kliknąć <klik>